Już dzisiaj w Teatrze Telewizji „Moralność pani Dulskiej” (godz. 20:30 w TVP1). Postać tytułowej bohaterki ma swoją bogatą historię w Teatrze Telewizji, jest to 6 ekranizacja sztuki. Każdy reżyser sięgając po ten dramat tytułową rolę powierzał wybitnej aktorce. Dotychczas w rolę Anieli Dulskiej wcielały się: Zofia Jaroszewska, Wanda Łuczycka, Anna Seniuk, Anna Januszewska i Magdalena Cielecka. W tegorocznej inscenizacji wystąpi Kinga Preis.
„Moralność pani Dulskiej” Gabrieli Zapolskiej której prapremiera odbyła się 15 grudnia 1906 roku w Teatrze Miejskim w Krakowie doczekała się dziesiątek inscenizacji w żywym teatrze, w filmie oraz na telewizyjnej scenie. Andrzej Wajda w siódmym odcinku serialu scenicznego „Z biegiem lat, z biegiem dni” również inscenizował fragmenty sztuki Zapolskiej, a rolę Dulskiej powierzył Annie Polony. W Teatrze Telewizji „Moralność Pani Dulskiej” reżyserowali ją m.in. w 1968 roku Lidia Zamkow, w 1970 Józef Słotwiński, w 1992 Tomasz Zygadło, w 2006 Anna Augustynowicz (telewizyjna realizacja spektaklu z Teatru Współczesnego w Szczecinie), w 2013 Marcin Wrona, a w tym roku Agnieszka Glińska z Franciszkiem Przybylskim.
Ten tytuł widzowie teatralni oglądali w reżyserii m.in. Stanisławy Perzanowskiej, Lidii Zamkow, Krystyny Meissner, Izabeli Cywińskiej, Jana Rybkowskiego, Marii Kaniewskiej, Jadwigi Chojnackiej, Adama Orzechowskiego, Adama Hanuszkiewicza, Agnieszki Glińskiej, Anny Augustynowicz, Mai Kleczewskiej, Eweliny Pietrowiak, Filipa Bajona. Postać Pani Dulskiej ma też swoją bogatą historię w Teatrze Telewizji.
Zapolska historię Anieli Dulskiej opatrzyła przewrotnym podtytułem „Tragifarsa kołtuńska”. Akcja toczy się w mieszkaniu Dulskich, a głównym problemem utworu jest kryzys moralności mieszczańskiej. Sama Zapolska określiła dom Dulskich jako ten, w którym „zamordowano duszę”. Sztuka od lat cieszy się ogromnym powodzeniem u widzów i jest arcydziełem scenicznej konstrukcji, precyzyjnym i bezbłędnym wzorcem sposobu przekazywania myśli poprzez wartką akcję sceniczną. Jej postaci - żywe i pełnowymiarowe - są wspaniałym wyzwaniem dla aktorów. Każda epoka ma „swoją Dulska”. Każdy reżyser sięgając po ten dramat tytułową rolę powierzał wybitnej aktorce. I tak u Zamkow zagrała ją Zofia Jaroszewska, u Słotwińskiego Wanda Łuczycka, u Zygadły Anna Seniuk, u Augustynowicz Anna Januszewska, u Wrony Magdalena Cielecka, w tegorocznej inscenizacji Kinga Preis.
Dulska grana przez Zofię Jaroszewską była starannie uczesaną i dbającą o siebie kobietą, doskonałą panią domu i zapobiegliwą matka. Wanda Łuczycka bardzo sugestywnie i z ogromną prawdą psychologiczną zagrała Anielę Dulską – mieszczkę – kołtuna, władczą, zarządzającą swoją rodziną w sposób gwarantujący jej spokój i bezpieczeństwo. Anna Seniuk jako pani Dulska lat 90. to kobieta z pozoru drapieżna, bezwzględna we wszystkich działaniach służących ocaleniu pozytywnego wizerunku własnej rodziny, a tak naprawdę głęboko nieszczęśliwa, samotna, której wszyscy robią na przekór. Dulska w wykonaniu Anny Januszewskiej była osobą, którą można spotkać w każdym bloku. „Była śmieszną i przerażającą sąsiadką nas wszystkich”, jak pisał Tomasz Gromadka w „Rzeczpospolitej”. Magdalena Cielecka u Wrony nie była kobietą w papciach i z lokówkami we włosach, tylko współczesną bizneswoman, perfekcyjną panią domu, żyjącą w pięknych wnętrzach rodem z magazynów mody albo programów telewizyjnych. Kinga Preis w roli Dulskiej jest w ciągłym ruchu, wciąż zabiegana, żyjąca w strachu przed tym „co ludzie powiedzą”.
Agnieszka Glińska już wcześniej reżyserowała arcydzieło Zapolskiej parokrotnie w teatrze. W tym roku wspólnie z Franciszkiem Przybylskim przygotowali Dulską z piosenkami. Reżyserzy pokazują, że dulszczyzna nie zniknęła tylko zmieniła formę i każe zastanowić się, ile Dulskiej – królowej hipokryzji i zakłamania – jest w każdym z nas. Jak mówi Agnieszka Glińska: „Mogłabym powiedzieć za Flaubertem: «Dulska to ja». Dulskość, celowo nie używam określenia dulszczyzna, to nasza narodowa cecha. Nasza polska dulskość każe nam znaleźć kogoś «gorszego» od siebie, kogo pokazujemy paluchem i kim będziemy poniewierać: «Patrzcie, jaka mieszczka, kołtunka straszna, a fu. My jesteśmy lepsi, mądrzejsi, bardziej wyrafinowani»”.