28.04.2020 Wersja do druku

Teatr na wagarach

Sceny mają przymusowe wolne. A co wymuszone, radości nie przynosi. Pandemia uziemiła publiczność, teatr podzielił los imprez masowych - pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

Jak długo to może potrwać, kiedy publiczność wróci do teatru? I czy wróci? Jaki będzie teatr po doświadczeniu zmagań z koronawirusem? Pytania mnożą się, a o jednoznaczną odpowiedź trudno. Kiedy zadałem je twórcom teatru, około stu osobom, część odpowiedziała wymijająco, że nie ma kompetencji wróżbitów. Rozumiem te rozterki. Zwłaszcza że przewidywanie przyszłości okazuje się zawodne, a zaplanowane wcześniej spotkania teatralne, przynajmniej te wiosenne i letnie, są przenoszone na lepsze czasy, zwykle za rok. W kwietniu miałem być w Pradze na przeglądzie teatrów czeskich, specjalnie przygotowywanym przez tamtejszy Instytut Teatralny dla krytyków z całej Europy. Odwołany przegląd prawdopodobnie odbędzie się za rok. W maju planowaliśmy kolejny, organizowany co dwa lata, międzynarodowy kongres krytyków teatralnych w pobliskiej Bratysławie. Został przełożony i (zapewne) też odbędzie się za rok. Nie odbędzie się festiwal w Awinionie a

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr na wagarach

Źródło:

Materiał własny

Przegląd nr 18

Autor:

Tomasz Miłkowski

Data:

28.04.2020

Tematy w toku