EN
29.01.2022, 15:04 Wersja do druku

Teatr jest tylko formą (miłości). O „Przybyszu”, premierze Teatru Rampa rozmawiają Skrzydelski z Morozem

Moroz: Zaskoczyłeś mnie, bo gdy krzyknąłeś: chodźmy na „Przybysza” Wojciecha Kościelniaka, coś mi się nie zgadzało. Wspominałeś niegdyś o tym tytule, ja z kolei nie miałem szansy, aby dwa lata temu wybrać się do warszawskiej Akademii Teatralnej, ponieważ nastał pierwszy lockdown. Zdziwiłem się, kiedy niedawno powiedziałeś, że dyplom absolwentów aktorstwa muzycznego powrócił, chociaż już na innej scenie.

Skrzydelski: Na innej scenie, lecz praktycznie niezmieniony. Michał Walczak, nowy dyrektor Teatru Rampa, postanowił umieścić go w swoim repertuarze. Znakomity ruch. Premiera „Przybysza” w Akademii odbyła się pod koniec listopada 2019 r. O tytule natychmiast zrobiło się głośno, był często prezentowany, jednak w lutym następnego roku ostatecznie, jak się okazało, pandemia przerwała jego żywot. Mówię, że Michał Walczak wykonał znakomity ruch, ale przecież dla Wojciecha Kościelniaka zwołanie tej samej obsady po długiej przerwie raczej nie było łatwe. Tak znakomici artyści na pewno zdążyli już powędrować w różne strony. Pewnie dotyczy to też grupy muzycznej.

Całość rozmowy - w Magazynie

Źródło:

Materiał własny