18.01.2018 Wersja do druku

Teatr czy teatrzyk? cz. 2

Oto co przyniósł w teatrach Dolnego Śląska czwarty kwartał 2017 roku. Kochanowski i Współczesny w natarciu - pisze Piotr Bogdański w Tygodniku Wałbrzyskim.

W przeciwieństwie do "Najdroższego", znacznie poważniejszy temat podjęła bośniacka reżyserka Tnja Miletic Orucevic w spektaklu "Szaberplac, moja miłość" autorstwa Szymona Bogacza. Ich realizaqę można obejrzeć w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu. Efekt pracy może nie jest szczególnie wyjątkowy, ale to całkiem przyzwoity kawał współczesnej sztuki. Artystka, z wojennymi doświadczeniami jej rodzinnego kraju, znalazła analogię do czasów II Wojny Światowej. Punktem wspólnym jest szaber. Zjawisko penetrowania opuszczonych domostw powszechnie funkcjonowało przed osiemdziesięciu laty, jak w latach dziewięćdziesiątych na terenie byłej Jugosławii. Twórcy spektaklu analizują postawy ludzi plądrujących mieszkania w poszukiwaniu wartościowych przedmiotów. Według nich każdy z nas chciałby oddać się takiemu szaleństwu. Bohaterami "Szaberplacu..." jest osiem postaci, które opowiadają swoje historie. Najbardziej poruszającą przedstawia Ukrainka. Sztuka

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr czy teatrzyk? cz. 2

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Wałbrzyski nr 1/02.01

Autor:

Piotr Bogdański

Data:

18.01.2018

Tematy w toku