EN
11.03.2021, 12:38 Wersja do druku

Szczecin. Wkrótce w Operze na Zamku premiera recitalu "Klucz do poezji"

Opera na Zamku w Szczecinie zaprasza na niespotykany na polskiej scenie muzycznej recital do muzyki Benjamina Brittena, Erika Satie’go, Manuela Rosenthala, Claude’a Debussy’ego „Klucz do poezji”. Recital, który przenosi do surrealistycznego świata snów i podświadomych myśli zobaczymy na scenie w sobotę 20 marca o 19.00.

A gdyby tak na chwilę przenieść się w surrealistyczny świat snów i podświadomych myśli?... Dzięki genialnej muzyce Benjamina Brittena oraz ponurym, zmysłowym, często nieprzeniknionym tekstom Arthura Rimbauda postaramy się przejść przez bramę rządzącego się zupełnie innymi prawami świata, do którego klucz ma tylko ten, kto powołuje go do życia… W części pierwszej naszego recitalu w cyklu „Les Illuminations”, op. 18 spróbujemy zatopić się w wizji tego niezwykłego świata. W drugiej części przeniesiemy się do niczym nieskrępowanej wyobraźni teatru absurdu z dodatkiem subtelności i niuansów, a Erik Satie, Manuel Rosenthal oraz Claude Debussy nam w tym pomogą.

Ewa Olszewska, sopranistka: „Gdyby ktoś zapytał mnie co jest kluczem do poezji, powiedziałabym, że może nim być muzyka. Ktoś kiedyś ładnie powiedział, że poezja w połączeniu z muzyką traci kolce i jest w tym dużo prawdy. Dlaczego? Dlatego, że muzyka za pomocą dźwięków potrafi wytłumaczyć, a przynajmniej bardzo przybliżyć to, co w poezji najgłębiej ukryte. Myślę, że muzyka ma tę siłę przenikania do ludzkich serc, ponieważ jak żadna inna dziedzina sztuki potrafi wprowadzić człowieka w stany, o które sam siebie nawet nie podejrzewa. I nie chodzi o to, żeby wszyscy rozumieli i czuli ją w dokładnie taki sam sposób – nie w tym jest rzecz – chodzi o to, żeby poczuli cokolwiek.

Gdyby ktoś chciał wiedzieć, dlaczego zdecydowałyśmy się z Olgą na muzykę francuskich kompozytorów, powiedziałabym, że jest w niej tyle piękna, delikatności, subtelności, a zarazem dowcipu i absurdu, że trudno z tego nie skorzystać i nie podzielić się tym z innymi.

fot. Włodzimierz Piątek

Gdyby ktoś zapytał, dlaczego zdecydowałyśmy się na cykl Benjamina Brittena „Les Illuminations”, op.18, powiedziałabym, że dlatego, iż muzyka Benjamina Brittena jest niezwykła i w zjawiskowy sposób tłumaczy poezję Arthura Rimbauda, poezję bardzo trudną, często nieprzeniknioną, zmysłową, czasem erotyczną, poezję fantasmagoryczną, czyli fantastyczną wizję świata stworzoną przez nadwrażliwą wyobraźnię, jaką niewątpliwie posiadał i Rimbaud, i Britten. Jest to dla mnie osobiście o tyle ciekawe, że i ów francuski poeta, i brytyjski kompozytor byli geniuszami bardzo mocno doświadczonymi przez życie. To, że obaj byli homoseksualistami, dodatkowo mnie porusza do tego stopnia, że chcę wejść w ich świat, poczuć go i zobaczyć, co się w nim kryje. Jeśli ktoś z Państwa chciałby razem z nami na chwilę wejść do tego świata i pozwolić tej muzyce się do siebie przytulić, będziemy szczęśliwe. Jeśli się Państwu nie spodoba – trudno – może następnym razem uda nam się Państwa przekonać. Ale jeśli znajdzie się choć jedna osoba, która razem z nami zechce tam wejść i coś poczuje, będzie to dla nas tak po ludzku wzruszające”.

Obsada:

Ewa Olszewska – sopran

Olga Bila – fortepian

Cena biletu: 20 złotych

Źródło:

Materiał własny