W Teatrze Polskim w Szczecinie 24 października została otwarta nowa wystawa „Wszyscy patrzymy na tę samą rzekę. Szczecińscy masoni, polscy wolnomularze”. Ekspozycja przybliża historię wolnomularstwa, jego symbole i rytuały, a także fakty i mity, które narosły wokół tego ruchu. Nieprzypadkowo wystawę można obejrzeć właśnie w tym miejscu. Otóż masońska Loża Pod Trzema Cyrklami miała swoją siedzibę przy dawnej ulicy Am Logengarten 5, w miejscu, gdzie dziś znajduje się Teatr Polski przy ul. Swarożyca 5.
- Jesteśmy w budynku, który został wybudowany dla działalności loży masońskiej. Kiedy Hitler doszedł do władzy, to miejsce zostało zamienione na kasyno wojskowo-policyjne, nawet z pokojami dla uciech wszelakich. A teraz od wielu, wielu lat jest tu teatr. W listopadzie planujemy wykład albo spotkanie dyskusyjne związane z masonerią w Szczecinie. Spróbujemy się zmierzyć z tym tematem - mówił dyrektor Teatru Polskiego, Adam Opatowicz, na wernisażu wystawy.
- To budynek dość nietypowy, bo chyba ciężko byłoby znaleźć miejsce związane z masonerią w Niemczech czy Polsce, które byłoby tak związane z kulturą i działalnością prospołeczną. Loża pod Trzema Cyrklami nie dość, że miała w swoich szeregach osobę tak znaną, jak kompozytor i muzyk Carl Loewe, ale też loża - wykupując tereny okoliczne - zrobiła to po to, by stworzyć ogrody dla mieszkańców miasta. To były ogrody, które szybko stały się miejscem spotkań kulturalnych i nobilitujących w szczecińskim świecie. Jesteśmy zatem w miejscu emocjonalnie bardzo pozytywnym, ale jednocześnie bardzo wolnomularskim. W środku budynku trwały niegdyś prace rytualne i lożowe, a wokół nich toczyło się życie kulturalne, muzyczne i społeczne. Takie, które było filantropią i społecznikowstwem dla miasta. Obecnie wolnomularzy jest około miliona na świecie. Kwestia współczesnej Loży Trzy Cyrkle, jak i przedwojennej Loży pod Trzema Cyrklami ma linię wspólną, idei i wartości, które łączą wszystkich wolnomularzy. Wszyscy wolnomularze z założenia starają się być filantropami i społecznikami, starają się pracować nie tylko nad sobą, ale i dla innych. Zachowując tradycję pozwoliliśmy sobie na zrobienie wystawy, która jest paralelą między szczecińskimi masonami a polskimi wolnomularzami. Jesteśmy zupełnie inni, pracujemy w innym języku i innej strukturze. Obecnie przyjmujemy kobiety, a dawni masoni tego nie robili. Ale bardzo dużo nas łączy. To są wartości, z którymi się identyfikujemy. Ta wystawa to takie kompendium wiedzy, czym jest masoneria i wolnomularstwo, odrobina informacji historycznych, ale też zachęta dla Państwa, byście chodząc po Szczecinie, zwracali uwagę na elementy architektoniczne, które mają bezpośrednie konotacje masońskie albo wynikają z masońskiej tradycji - mówił, na otwarciu ekspozycji, kurator wystawy, Tomasz Szmagier, prezes Fundacji 3 Filary.
Teatr Polski działa przy ulicy Swarożyca w Szczecinie w budynku wzniesionym w latach 20. ubiegłego wieku, według projektu znanego wówczas szczecińskiego architekta - Adolfa Thesmachera. Budynek powstał w miejscu drewnianej willi, która przez stulecie służyła członkom Loży Pod Trzema Cyrklami. Loża była ważnym elementem życia kulturalnego i społecznego dawnego Szczecina. Jej członkowie organizowali koncerty, prowadzili działalność dobroczynną i wspierali potrzebujących. W XIX wieku siedzibę loży otaczały ogrody z letnią kawiarnią i tarasem widokowym, z którego można było podziwiać Odrę, port oraz zamek. Miejsce to przyciągało szczecińską elitę towarzyską
Loża działała w nowym budynku do 1935 roku. Po dojściu nazistów do władzy, wolnomularstwo zostało zdelegalizowane, a jego majątek przejęły władze. Gmach przekazano organizacji kobiecej NSDAP – Frauenschaft okręgu pomorskiego.
Wśród członków szczecińskiej Loży Pod Trzema Cyrklami był Carl Loewe – kompozytor i organista związany z kościołem św. Jakuba, który na trwałe zapisał się w historii muzycznej miasta. Do loży wstąpił w 1829 roku. Jego postać powróciła również na scenę Teatru Polskiego w spektaklu „Podwieczorek u Łazarza” Artura Daniela Liskowackiego w reżyserii Adama Opatowicza (premiera odbyła się w 2015 roku).