EN
14.10.2021, 09:42 Wersja do druku

Szczecin. „My fair lady” w Operze na Zamku w listopadzie

Już wkrótce, bo 13 listopada o 19.00 w Operze na Zamku w Szczecinie odbędzie się premiera musicalu „My Fair Lady” Alana Jaya Lernera i Fredericka Loewe’a . Kolejne spektakle premierowe – 14, 16, 19, 20 i 21 listopada. Serdecznie zapraszamy!

Projekt plakatu: Ryszard Kaja

Reżyseria: Jakub Szydłowski, kierownictwo muzyczne: Jerzy Wołosiuk, choreografia: Jarosław Staniek.

Libretto i teksty piosenek: Alan Jay Lerner na podstawie sztuki George'a Bernarda Shawa i filmu Gabriela Pascala „Pygmalion”. Oryginalna produkcja w reżyserii Mossa Harta
Polski przekład:Antoni Marianowicz, Janusz Minkiewicz
Światowa prapremiera:5 marca 1956, Mark Hellinger Theatre, Nowy Jork
Polska prapremiera: 14 listopada 1964, Operetka Poznańska

„My Fair Lady” niezmiennie uwodzi widzów na całym świecie. To klasyka gatunku z dobrą i wciągającą rozrywką, trzymająca w napięciu, ciesząca się niesłabnącą popularnością ze względu na wyśmienitą muzykę i uznany pierwowzór – sztukę „Pigmalion”. Dramat George’a Bernarda Shawa w musicalowej wersji powróci do Opery Na Zamku w Szczecinie po 20 latach przerwy. Miejscem akcji jest Londyn, zachowujący niektóre realia z 1912 roku, ale mogący jednocześnie stanowić wiarygodne tło do odzwierciedlenia współczesnych zagadnień i postaw. Historia bezpardonowego i egocentrycznego profesora Henry’ego Higginsa, opowiedziana tu z punktu widzenia trzech kobiet: jego matki, gospodyni – pani Pearce i uczennicy Elizy Doolittle, kwiaciarki z niższych sfer, zmuszonych dzielić z nim losy, daje możliwość nowego odczytania tej znanej nam wszystkim historii: zaintrygowany osobą Elizy profesor przyjmuje zakład o to, że z młodej dziewczyny z niższych sfer w ciągu pół roku uczyni angielską damę, nauczy poprawnej mowy i savoir-vivre’u i… wprowadzi na salony. Nie będzie łatwo…

Jakub Szydłowski, reżyser: „W tej historii zaciekawiło mnie to, że profesor Higgins, mimo tego, iż jest zatwardziałym kawalerem, to żyje cały czas w towarzystwie dwóch kobiet. Jest ukształtowany przez matkę, wydaje mi się, że ona nawet go utrzymuje. Ona jest bardzo inteligentna, ma silną osobowość. Ale jest też gosposia domowa, pani Pearce, którą zawsze pokazuje się jako grubawą, starszą osobę. A ja stwierdziłem, że zrobię coś innego. Niech to będzie atrakcyjna kobieta w jego wieku, dlaczego nie? (…) Będą ciekawe rozwiązania scenograficzne, dość nietypowe, projekcje pokazujące współczesny Londyn, neony… Mamy na szczęście obrotówkę, z której skorzystamy. Wymyśliliśmy, że na przykład słynna scena w Ascot nie będzie rozgrywać się na wyścigach konnych. Trafimy na inne „wyścigi” – kreatorów mody. A więc kostiumy też będą uwspółcześnione, takie, że dziś też można by w nich pójść na bal do ambasady czy przejść się ulicą, i nikt by nie powiedział, że nie pasują do obecnych czasów. I niespodzianka: będzie wielki, czerwony, brytyjski autobus! Spokojnie, zmieści się na scenie. Choreografia będzie nieoczywista, autorstwa wspaniałych artystów: Jarosława Stańka i Katarzyny Zielonki”.

Realizatorzy:

Kierownictwo muzyczne

Jerzy Wołosiuk

Reżyseria

Jakub Szydłowski

Choreografia

Jarosław Staniek

Scenografia

Grzegorz Policiński

Kostiumy

Dorota Sabak-Ciołkosz

Projekcje multimedialne

Robert Burzyński

Przygotowanie chóru

Małgorzata Bornowska

Współpraca choreograficzna

Katarzyna Zielonka


Źródło:

Materiał nadesłany