28.09.2021, 15:43 Wersja do druku

Szczecin. "Madama Butterfly" wraca na scenę Opery na Zamku

W najbliższy weekend na scenę Opery na Zamku wraca zachwycająca opera Giacoma Pucciniego „Madama Butterfly” w reżyserii Pii Partum, pod batutą Vladimira Kiradjieva, jedna z najsłynniejszych oper świata. Zobaczymy ją w sobotę 2 października i w niedzielę 3 października.

Fot. Ł. Szełemej©Opera na Zamku

Serdecznie zapraszamy na melodramat wszech czasów i najgłębszy psychologicznie portret kobiety w operowej literaturze!

Wysmakowana brzmieniowo, multikolorowa partytura Giacoma Pucciniego opowiada dramatyczną historię związku japońskiej gejszy i porucznika amerykańskiej marynarki, a sposób jej oddziaływania podobny jest poetyce obrazu filmowego. Autorzy libretta nawiązali do kilku źródeł literackich. Choć główna postać opery Cio-Cio-San swój przydomek zawdzięcza rodowemu herbowi wyrzeźbionemu w kształcie motyla, to można doszukać się w nim głębszej symboliki. Motyl symbolizuje przecież zarówno piękno, jak i kruchość życia. Chryzantema to zarówno kwiat szczęścia, jak i żałoby. Butterfly składa się więc z paradoksów – żyje, by kochać, ale jednocześnie kocha, by umrzeć. Cio-Cio-San uniesiona uczuciem porzuca religię przodków, gorączkowo szukając nowej tożsamości. Uciekając od przeszłości, nie odnajduje jednak przyszłości. Jej świat rozpada się na naszych oczach w drobny pył, a samobójczy gest ma charakter rytualnego obrzędu. Pomimo premierowej klęski „Madama Butterfly” szybko osiągnęła sławę, by z czasem – razem z „Traviatą” i „Carmen” – stworzyć triadę najpopularniejszych oper świata.

Szczecińskie przedstawienie nawiązuje do poetyki filmów Larsa von Triera, jest wzbogacone o postać tancerza – alter ego Butterfly, a także o multimedialne projekcje obrazu współczesnego Tokio.

Pia Partum, reżyserZasadniczym punktem w moim odczytaniu tej opery jest to, że słowo „butterfly” interpretuję jako „ćmę”. Główna bohaterka jest ćmą, osobą, która ma w sobie zakodowany pęd ku samozagładzie. Jej wybory życiowe prowadzą do samounicestwienia. Brnie w sytuacje, które ją po prostu niszczą. To kobieta, która zakochuje się w sposób straceńczy, z góry skazany na klęskę. Jest w tym pewna gra ze swoim jestestwem, swoimi uczuciami, swoim życiem. To jest dla mnie w tej operze ciekawe, a nie problem kulturowy, czy małżeństwa biednych Japonek z Amerykanami. Historia kobiety, która zakochuje się w niewłaściwym człowieku, czeka, tęskni, wręcz wariuje, jest dla mnie absolutnie ponadczasowa. Takich opowieści mamy mnóstwo wokół nas. Butterfly to ćma – nie motylek. Pędzi ku światłu jak kamikadze. Popełnia samobójstwo – to dowód na chęć samozagłady – z dumą, nie zważając na okoliczności, na dziecko. Jest jak postać szekspirowska, jak Lady Makbet. Ta opera to melodramat, coś, czego współczesny człowiek się boi, czyli sentymentalności, uczuciowości, wzruszeń. A tą operą się wzruszamy aż do płaczu. I to jest w niej piękne. 

Terminy:

2.10.2021 o 19.00

3.10.2021 o 18.00

Czas trwania: ok. 2 godz. 55 min (w tym dwie przerwy)

Miejsce: sala główna

Ceny biletów: 40-100 zł

Realizatorzy:

Kierownictwo muzyczne

Wojciech Semerau-Siemianowski 

Reżyseria

Pia Partum

Scenografia i kostiumy

Barbara Hanicka

Choreografia

Tomasz Wygoda

Reżyseria świateł i projekcje

Wojciech Puś

Materiał wideo

Masahiro Tachibana

Przygotowanie chóru

Małgorzata Bornowska

Asystent reżysera

Wiesław Łągiewka

Obsada: 

Madama Butterfly

Ilona Krzywicka (2.10)
Lucyna Boguszewska (3.10)

B.F. Pinkerton

Pavlo Tolstoy

Sharpless

Tomasz Łuczak

Suzuki

Katarzyna Nowosad

Goro

Piotr Zgorzelski

Kate Pinkerton

Anna Rosa

Książę Yamadori

Paweł Wolski

Bonzo

Janusz Lewandowski

Komisarz

Mirosław Kosiński

Urzędnik cesarski

Wiesław Łągiewka

Ćma

Patryk Kowalski

Orkiestra i Chór Opery na Zamku 

Dyrygent

Vladimir Kiradjiev

Inspicjent

Maria Malinowska-Przybyłowicz

Program: https://tiny.pl/rzf1h


Źródło:

Materiał nadesłany