09.01.2017 Wersja do druku

Sukces jest najlepszą odpowiedzią albo satysfakcja. Jubileusz Teatru Wybrzeże

Gala z okazji 70-lecia Teatru Wybrzeże była wydarzeniem wszechstronnym. Było z amerykańska (konstytucja, Jaros) i z pańska (dużo). Były vipy i nipy, przyjezdnych niemało. Z opóźnieniem, ale z okazji po raz drugi szczególnej dla Teatru Wybrzeże, może momentami dygresyjnie, ale i z szacunkiem o ważnym wydarzeniu kulturalnym - pisze Piotr Wyszomirski w Gazecie Świętojańskiej.

Zapotrzebowanie na wyjątkowość Sprawnie poprowadzona Gala nie miała aż tak wielu wpadek, jak to zwykle u nas bywa. Było dość szybko oraz płynnie i zabrakło ceremonii wręczania lokalnych nagród zaspowskich. Brakuje nam anegdot, bon motów i punchlajnów jak kani dżdżu, więc każda, nawet średnio udana próba, przyjmowana jest z nadzwyczajnym entuzjazmem. W ogólnej ocenie show skradła Barbara Krafftówna [na zdjęciu], ciągle niezwykle energiczna posiadaczka gustlikowej obrączki z muterki, którą wystylizowała oraz wzbogaciła kamieniami szlachetnymi i nosi do dzisiaj. Drugie miejsce w klasyfikacji showmanów zajął dystyngowany Olgierd Łukaszewicz. Mariusz Łuczyk, wicewojewoda pomorski, zaskakująco przypomniał spektakl "Polskie Betlejem", zdjęcie z afisza "Szkarłatnej wyspy", internowanie Haliny Winiarskiej i Jerzego Kiszkisa. Wspomniał też "Sprawę Dantona". Mieczysław Struk przywołał żywe wspomnienie sprzed lat, gdy jako mały chłopiec z Helu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sukces jest najlepszą odpowiedzią albo satysfakcja. Jubileusz Teatru Wybrzeże

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Świętojańska online

Autor:

Piotr Wyszomirski

Data:

09.01.2017