20.06.2011 Wersja do druku

Sopot oblężony przez widzów

Publiczność Dwóch Teatrów gorąco przyjęła "Boulevard Voltaire" Andrzeja Barta. Autor zdradził kolejne plany. Chciałby wyreżyserować napisany przez siebie 20 lat temu dramat "Pan i sługa" o relacjach polsko-niemieckich. Andrzej Bart ma też w planach film - pisze Julia Rzemek w Rzeczpospolitej.

Największa sala sopockiego Multikina była wypełniona po brzegi, mimo że "Boulevard Voltaire" miał już telewizyjną premierę. To rozgrywający się we współczesnym Paryżu spektakl o parze emigrantów. Ona (Ewa Wiśniewska) jest zamożną Żydówką. On (Janusz Gajos) - poetą i hydraulikiem amatorem, który przychodzi do niej naprawić kran i zostaje, by rozmawiać o muzyce poważnej, malarstwie oraz markowych trunkach. Po projekcji widzowie komplementowali twórców. - Dialogi perełki. Od dawna czekamy na takie teksty w polskim kinie - mówili. Podobały się zdjęcia Paryża Witolda Adamka. - Na ich nakręcenie mieliśmy 12 godzin - opowiadał Bart. - Gdy zerwała się ulewa, wykorzystaliśmy ją w scenie z deszczem uderzającym w szachownicę. Ktoś po obejrzeniu tego spektaklu powiedział mi, że moglibyśmy zażądać od PISF 3 miliony złotych na zdjęcia. My zrobiliśmy to za dużo mniejsze pieniądze. Nieważne jednak, czy dysponuje się wielkim budżetem, czy coś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sopot oblężony przez widzów

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 142 online

Autor:

Julia Rzemek

Data:

20.06.2011

Realizacje repertuarowe
Festiwale