28.04.2020 Wersja do druku

Słodko-gorzka e-maskarada

Wszystkie sceny teatralne w kraju i na świecie w obliczu pandemii stanęły przed ogromnym dylematem - działać odtwórczo, emitując w internecie rejestracje dawnych spektakli czy przełączyć się na tryb on-line i zaoferować widzom premierę wirtualną, jako zupełnie nową formę sztuki. Drugiego wyzwania podjęli się twórcy z Narodowego Starego Teatru w Krakowie, prezentując premierę "Szczęścia Kolombiny" Marka Kochana w reżyserii Tadeusza Bradeckiego - pisze Paweł Kluszczyński z Nowej Siły Krytycznej.

Sztuka napisana jest w konwencji komedii dell'arte, jednak akcja toczy się we współczesnych czasach, życiem zwykłych ludzi rządzi łaknący ciągłych zysków kapitalizm. Typowi bohaterowie XVI-wiecznej formy stali się pracownikami korporacji dążącej do utrzymania pozytywnego wizerunku w oczach klientów. Tak przełamany schemat komedii wpasowuje się w nowy typ teatru, konferencyjnego, w którym każdy gra sam przed ekranem komputera, będąc obok partnera tylko za pomocą sieci. Tytułowa bohaterka - Kolombina (Magda Grąziowska) - jest konsultantką do spraw sprzedaży, dąży do jak najlepszych wyników w pracy, licząc na otrzymanie wysokiej prowizji, którą przeznacza na budowę domu. Jej mąż, dużo starszy Pantalon (Bolesław Brzozowski), jest podejrzliwy i obwinia małżonkę, że nie pozostaje mu wierna. Dziewczyna ma adoratora, to szef lokalnego oddziału firmy, Arlekin (Andrzej Plata), naciągający za jej plecami statystyki, aby dziewczyna wyróżniała się

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Paweł Kluszczyński

Data:

28.04.2020

Tematy w toku