EN
19.06.2012 Wersja do druku

Sezon bez Beczały

Czy w polskim teatrze operowym dzieje się dobrze? Czy tegoroczny sezon zakończył się sukcesem? - zastanawia się Bronisław Tumiłowicz w Przeglądzie.

Najkrótszym jego podsumowaniem byłoby stwierdzenie, że żadnemu z teatrów nie udało się sprowadzić choćby na jeden spektakl tenora Piotra Beczały, który stał się gwiazdą światowego formatu i święci ogromne sukcesy w Metropolitan Opera w Nowym Jorku (spektakle "Manon" Masseneta z udziałem zjawiskowej Anny Netrebko), o czym mogli się przekonać widzowie transmisji internetowych w technologii HD. Cykl takich wydarzeń zainicjowała już w 2009 r. sieć Multikino w 10 salach projekcyjnych w kraju, a dziś te transmisje stały się bardzo popularne. Teraz czekamy na następne spotkanie ze sztuką Beczały - w sierpniu w... kinach. Tym samym Multikino stało się poważną konkurencją dla tradycyjnych teatrów. Także w TVP Kultura pokazywano nagranie opery Mozarta "Don Giovanni" z naszym śpiewakiem. Na polskich scenach bardziej jednak pasjonujemy się grami personalnymi w operach niż ich rzeczywistym poziomem wykonawczym. Przykłady: Opera na Zamku w Szczecinie, Teatr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Sezon bez Beczały

Źródło:

Materiał nadesłany

Przegląd nr 25/24.06.

Autor:

Bronisław Tumiłowicz

Data:

19.06.2012

Wątki tematyczne