W Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w piątek (17 października) rozpocznie się 63. Rzeszowskie Spotkania Teatralne, po raz czwarty organizowane w formule Festiwalu Arcydzieł. Do Rzeszowa przyjadą teatry z Torunia, Warszawy, Słupska, Gliwic, Poznania, Zakopanego i Krakowa.
Rzeszowski Festiwal Arcydzieł nie ma tematu przewodniego. - Prawdziwie wielkie dzieło przemawia opowieścią o świecie, o człowieku, i jest ona na tyle wszechogarniająca, że trudno to arcydzieło podporządkować jakiemuś wątkowi. Oczywiście można to robić. Nie tak dawno w tekście do katalogu na festiwal napisałem, że nasza rzeczywistość zmierza ku katastrofie, tak jak „Titanic” ku górze lodowej albo planeta „Melancholia” w filmie Larsa von Triera. Mamy takie poczucie, że jakiś świat się kończy i nie mamy pewności co będzie dalej. I część spektakli, które wybraliśmy na festiwal, będą się jakoś w tej perspektywie jawić – powiedział dyrektor festiwalu i rzeszowskiego teatru dramatycznego Jan Nowara.
Widzowie obejrzą siedem spektakli konkursowych. Pierwszym będzie „Titanic” w reż. Michała Siegoczyńskiego Teatru im. W. Horzycy w Toruniu. To wielowarstwowa inscenizacja łącząca historię katastrofy z kinowym hitem Jamesa Camerona. - Opowieść o tym, jak do katastrofy zmierza cudowny produkt myśli ludzkiej, technologii. Jeden z przekazów dotyczących „Titanica” jest taki, że kapitan wiedział o tym, że na trasie jego kursu znajdują się góry lodowe, a mimo to nie zmienił kursu. Czy to jest jakaś metafora dzisiejszego świata? Być może tak. Patrząc na rzeczywistość, także w kontekście wojny w Ukrainie, ale też potężnego kryzysu migracyjnego, czyli całej sytuacji w jakiej jest Europa, pewnie gdzieś znajdujemy się w takiej podróży, która grozi nam zderzeniem z górą lodową – stwierdził Nowara.
Do Rzeszowa przyjedzie też spektakl Pawła Łysaka z Teatru Powszechnego w Warszawie, który pokaże „Wiśniowy sad" Antona Czechowa. - To opowieść o końcu pewnej opoki, o tych lękach związanych z przyszłością, a w interpretacji Paweł Łysaka i wykonaniu Teatru Powszechnego jest „odrosyjskowana”, można powiedzieć uniwersalna – dodał dyrektor festiwalu.
Refleksję na temat kondycji człowieka, ale też wspólnoty, ma wywołać spektakl „Rejs. Historia” w reż. Radosława Stępnia Teatru Nowego w Poznaniu. Scenariusz powstał na kanwie kilku utworów Witolda Gombrowicza. W tytułowy rejs wyrusza dwóch Witoldów: młody, płynący w przededniu II wojny światowej z Gdyni do Argentyny, i starszy, powracający do Europy po latach spędzonych na obczyźnie.
Gombrowicz pojawi się na rzeszowskiej scenie dwa razy. Także w adaptacji utworu „Ferdydurke”, który wyreżyserował Mariusz Malec. Warszawski Och-Teatr pokaże opowieść pełną ironii, wnikliwej analizy osobowości dojrzewającego człowieka. To także satyra na proces edukacji, wszechobecne drobnomieszczaństwo i kastowość społeczeństwa. Przedstawieniu towarzyszyć będzie muzyka na żywo, zagra kontrabasista Karim Martusewicz.
Z Teatru Miejskiego w Gliwicach przyjedzie z kolei „Dracula” w reż. Jakuba Roszkowskiego, oparty na powieści Brama Stokera. Historia wyrosła z lęku towarzyszącego schyłkowi XIX wieku, kiedy to wiktoriański dobrobyt i spokój stanęły w obliczu przemian wynikających z rewolucji przemysłowej, a ludzie patrzyli z lękiem, co się stanie.
Na scenie zobaczymy też Nowy Teatr ze Słupska w musicalu „Niech no tylko zakwitną jabłonie”, w reżyserii jednego z najważniejszych twórców polskiej sceny muzycznej Wojciecha Kościelniaka. Spektakl do którego scenariusz napisała Agnieszka Osiecka, to opowieść o Polsce sprzed i tuż po wojnie, do lat 50. włącznie.
Gospodarz festiwalu - Teatr im. Wandy Siemaszkowej zagra „Dzieci z Bullerbyn” w reżyserii Sławomira Narlocha. – Do teatru familijnego wróciliśmy po 11 latach, ze świadomością, że prezentujemy spektakl osnuty na kanwie znakomitej powieści, wielkiej literatury, z walorami teatralnymi, które można śmiało zestawić z arcydziełami jakie będziemy oglądać w tegorocznym zestawie festiwalowym – powiedział Jan Nowara.
Wszystkie spektakle głównego nurtu będą oceniane przez publiczność oraz jury w składzie: Juliusz Chrząstowski, Tomasz Domagała, Tomasz Miłkowski, Justyna Szafran i Małgorzata Warsicka. Najlepszy spektakl otrzyma statuetkę WANDĘ 2025.
Podobnie jak w latach ubiegłych, festiwalowi towarzyszyć będą czytania performatywne dramatów powstałych wyniku współpracy duetów: autor + reżyser, w ramach Sceny Nowej Dramaturgii, organizowanej przez Teatr im. W. Siemaszkowej. To będzie “Chciałaś hrabiego to teraz rób na niego” Martyny Wawrzyniak, „Atlantis. Fragmenty” Maxa Nowotarskiego oraz „Szachy” Marcina Bałczewskiego.
W programie najważniejszego festiwalu teatralnego Rzeszowa, który rozpocznie się 17 października i potrwa do 25 października, znalazły się również dwa koncerty, jedna wystawa oraz trzy spektakle teatrów, które wystąpią jako goście specjalni.