03.09.2019 Wersja do druku

Różnorodnie, radykalnie i dokumentalnie na Sopot Non-Fiction

Zakończony właśnie VIII Sopot Non-Fiction dowodzi, że reportaże, biografie i inne materiały dokumentalne wciąż inspirują twórców teatralnych do coraz ciekawszych, często wręcz radykalnie odważnych, poszukiwań artystycznych. Artyści bowiem często badali to, co wyparte, co nie doczekało się dostatecznej refleksji albo wręcz jest obostrzone moralnym, kulturowym bądź społecznych tabu - pisze Wiktoria Formella z Nowej Siły Krytycznej.

Niemal faktograficzna precyzja, próba uniknięcia nadużyć etycznych albo swoboda i wieloznaczna wymowa faktów. Konwencja realistycznie naśladująca życie człowieka, ale i zwrot ku bytom nieożywionym oraz plany lalkowe. Powtórzenie formy konferencji naukowej, schematu historii parakryminalnej, jak i inscenizacja niemal zredukowana do dźwięków i choreografii. Zakończony właśnie VIII Sopot Non-Fiction dowodzi, że reportaże, biografie i inne materiały dokumentalne wciąż inspirują twórców teatralnych do coraz ciekawszych, często wręcz radykalnie odważnych, poszukiwań artystycznych. Artyści bowiem często badali to, co wyparte, co nie doczekało się dostatecznej refleksji albo wręcz jest obostrzone moralnym, kulturowym bądź społecznych tabu. Choć efekt transgresyjnych poszukiwań bywał różny, a najbardziej radykalne rozwiązania czasem nie przetrwały próby scenicznej, lepsze to niż wygodna, jałowa powtarzalność. Nierozerwalnym elementem festiwalu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Wiktoria Formella

Data:

03.09.2019

Tematy w toku