Reżyser nagrodzonego Oscarem filmu dokumentalnego „Pan nikt kontra Putin” Paweł Talankin został w piątek uznany przez Ministerstwo Sprawiedliwości Federacji Rosyjskiej za „zagranicznego agenta”. Talankin potajemnie nagrywał swoją codzienność jako nauczyciela w putinowskiej Rosji.
„Pan nikt kontra Putin” (ang. Mr Nobody Against Putin) został w tym roku doceniony przez Amerykańską Akademię Filmową w kategorii najlepszy pełnometrażowy dokument.
Film współreżyserował amerykański filmowiec mieszkający w Danii David Borenstein. Podczas gali oscarowej obaj zaznaczyli, że ich twórczość opowiada o tym, „jak utracić swój kraj”.
– To, co zobaczyliśmy, pracując z tymi materiałami to to, że kraj można stracić przez niezliczone małe czyny, współudział. Jeśli nie robimy nic, gdy oligarchowie przejmują nasze media i kontrolę nad tym, jak je konsumujemy, również jesteśmy wspólnikami. Wszyscy stoimy przed moralnym wyborem, ale na szczęście nawet Pan Nikt jest silniejszy, niż może się wydawać – zwrócili uwagę podczas niedawnej gali w Los Angeles.
Sąd w Czelabińsku zakazał rozpowszechniania dokumentu Talankina i Borensteina w Rosji po tym, gdy władze uznały, że film szerzy „negatywne postawy” wobec władz i wojny w Ukrainie.
Film opowiada o Talankinie, nauczycielu w szkole w Karawaszu w obwodzie czelabińskim, który przez dwa lata potajemnie nagrywał materiał, pokazujący, jak Kreml próbuje kontrolować społeczny odbiór toczącej się wojny w Ukrainie.