Czy Janosik wciąż jest potrzebny współczesnemu widzowi? A jeśli tak – to w jakiej formie powinien powrócić? Na kilka dni przed premierą spektaklu „Janosik. Nowa historia” zespół Teatru Polskiego w Bielsku-Białej zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową, podczas której twórcy uchylili rąbka tajemnicy. Jedno wybrzmiało szczególnie wyraźnie: to nie będzie opowieść, jaką znamy z kultowego serialu.
Premiera zaplanowana na 28 marca 2026 roku już teraz zapowiada się jako jedno z najważniejszych wydarzeń teatralnych kończącego się sezonu jubileuszowego. Twórcy nie tylko reinterpretują legendę o najsłynniejszym zbójniku Karpat, ale także stawiają pytania o jej aktualność w świecie współczesnym.
Premiera wpisana w rytm miasta
Czwartkowe spotkanie odbyło się na Dużej Scenie Teatru Polskiego, gdzie trwają ostatnie przygotowania do premiery. Dyrektor instytucji, Witold Mazurkiewicz, podkreślał szczególny kontekst wydarzenia.
Spektakl wpisuje się w obchody Polskiej Stolicy Kultury, co znacząco podnosi jego rangę. Dodatkowo produkcja bierze udział w 32. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej – jednym z najważniejszych przeglądów promujących rodzimą dramaturgię.
To nie tylko kolejna premiera w repertuarze, ale projekt o ambicjach ogólnopolskich, który ma szansę wybrzmieć szerzej niż tylko lokalnie.
Janosik przeniesiony do współczesności
Reżyser Rafał Szumski jasno zaznaczył, że widzowie nie powinni oczekiwać klasycznej opowieści o zbójniku. – Interesuje nas Janosik jako postać, która trafia do współczesnego świata i musi się w nim odnaleźć – mówił podczas konferencji.
To podejście wpisuje się w coraz silniejszy trend reinterpretowania znanych mitów i legend przez pryzmat współczesnych problemów. Szumski, debiutujący w Bielsku-Białej, znany jest z dynamicznych, przystępnych i widowiskowych realizacji – i właśnie taki ma być także „Janosik. Nowa historia”.
Autor scenariusza, Ziemowit Szczerek, podkreślał, że punktem wyjścia była chęć stworzenia historii komunikatywnej, ale niepozbawionej refleksji. – To spektakl z humorem i energią, ale też komentarzem do rzeczywistości, w której żyjemy – zaznaczył. – Każda legenda musi zmierzyć się z czasami, w których się ją interpretuje.
Estetyka Krupówek i świadoma gra z tradycją
Twórcy nie ukrywają, że spektakl będzie operował językiem świadomie balansującym między tradycją a współczesnością. W przedstawieniu pojawią się elementy, które dla wielu widzów będą natychmiast rozpoznawalne. Motywy muzyczne przywołujące skojarzenia z filmową wersją Janosika, imiona bohaterów nawiązujące do kultowego serialu czy wizualne odniesienia do folkloru – to wszystko zostaje jednak przetworzone przez współczesną estetykę.
Kluczowym punktem odniesienia stają się tu Krupówki – symbol skomercjalizowanego folkloru, gdzie tradycja miesza się z popkulturą, a autentyczność z turystycznym spektaklem. To właśnie ta przestrzeń ma stanowić ważne tło interpretacyjne dla całej historii.
Widowisko na granicy musicalu i satyry
Forma spektaklu ma być równie istotna jak jego treść. Twórcy zapowiadają widowisko z rozmachem, które łączy różne konwencje sceniczne.
Za muzykę odpowiada Marcin Nagnajewicz, choreografię przygotowuje Aleksander Kopański, scenografię tworzy Marcin Chlanda, a kostiumy projektuje Adrian Lewandowski.
Całość ma balansować na styku musicalu i współczesnej satyry, tworząc dynamiczną, wielowarstwową opowieść. Jak podkreślano podczas konferencji, spektakl będzie korzystał z energii zbiorowej pracy zespołu i efektownych rozwiązań scenicznych.
Pełna mobilizacja zespołu aktorskiego
Na scenie zobaczymy niemal cały zespół Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. W roli tytułowej wystąpi Mateusz Wojtasiński, a partnerować mu będzie Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt jako Maryna.
W obsadzie znaleźli się również:
Michał Czaderna (Kwizdra), Sławomir Miska (Picoł), Grzegorz Margas (Mati), Rafał Sawicki (Barry Gazda), Adam Myrczek (Taksa z Klimatycy), Tomasz Lorek (Komisarz Burgrabek), Barbara Guzińska (Burmistrzyni Hannica Bułcyn-Łokiennica), Karol Jasiński (Dżanosik), Piotr Gajos (Były Minister), Oriana Soika (Ezo Julka), Flaunnette Mafa (Kalina Malina), Grzegorz Sikora (Witkacy), Jagoda Krzywicka (Była Ministerka), Maria Suprun (Góralka)
Janosik jako pytanie, nie odpowiedź
Jednym z najważniejszych wątków poruszanych podczas konferencji była aktualność postaci Janosika. Twórcy unikają jednoznacznych deklaracji, zamiast tego proponując widzom przestrzeń do interpretacji. Czy Janosik byłby dziś bohaterem, buntownikiem, celebrytą, a może outsiderem niepasującym do systemu? – Każdy widz znajdzie w tej postaci coś innego – podkreślali twórcy.
Między legendą a współczesnością
„Janosik. Nowa historia” zapowiada się jako przedstawienie, które nie tyle opowiada znaną historię, ile ją przepisuje. To próba zderzenia mitu z rzeczywistością, tradycji z popkulturą, a romantycznej wizji sprawiedliwości z dzisiejszym światem instytucji i systemów.
Premiera już 28 marca, a oczekiwania są wysokie – zarówno ze względu na kontekst jubileuszowy, jak i ambicje artystyczne twórców. Czy „Janosik. Nowa historia” okaże się jednym z najważniejszych spektakli sezonu? Odpowiedź poznamy wkrótce.