06.08.2021, 09:40 Wersja do druku

Romantycy

"Romantycy" Hanocha Levina w reż. Grzegorza Chrapkiewicza w Teatrze Dramatycznym w Warszawie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

fot. Piotr Smoliński/ mat. teatru

Czasem tak się dzieje, że uporczywie mijamy się ze spektaklami, które chcielibyśmy zobaczyć; na szczęście tę akurat zaległość (niewybaczalną) udało mi się nadrobić dzięki Letniemu Przeglądowi TD. Rad jestem, bo Romantycy są spektaklem ślicznym, wzruszającym i - znakomicie zagranym. Mamy oto miłosny trójkąt, Pogorelkę, Chajczika i Bonbonela, starzy wszyscy, niedomagający, a i ich dolegliwości powszechnie uznawane są za „wstydliwe”, cóż, starość - nie radość – nie ukrywa Levin.

Ale i serce nie sługa, jeszcze chciałby się człowiek do kogoś przytulić, z kimś pokłócić, powspominać miniony piękny czas. A to kosztuje, tak trudno już znieść wokół siebie kogoś jeszcze, i trwa ta walka między własnymi ograniczeniami i możliwościami… Wiem, zabrzmiało epicko, a spektakl – jak to u Levina – jest poezją, cóż, niekiedy z wątkami proktologicznymi czy urologicznymi, niekiedy z czopkiem w…, ale jednak – poezją, i to najczystszej wody, sprawdźcie!

Na scenie wspaniali aktorzy, którzy (przepraszam za protekcjonalną nieco obserwację) bardzo lubią w tym spektaklu grać, bo to po prostu widać – Małgorzata Niemirska, Henryk Niebudek i Zdzisław Wardejn. Nawet jeśli Levin nie jest w polu Waszej wrażliwości artystycznej, to warto Romantyków obejrzeć (albo ich sobie przypomnieć) dla tych trzech wspaniałych kreacji.

Tytuł oryginalny

Romantycy

Źródło:

www.rafalturow.ski
Link do źródła

Realizacje repertuarowe