10.01.2011 Wersja do druku

Rok 2010 w teatrze: Spokojnie. Bez niespodzianek

Rok 2010 krakowski teatr przemierzył spokojnym, dostojnym krokiem. Nic nie zaskoczyło, nic nie zdumiało, nic nie zachwyciło. Nie było nawet ekscytujących porażek. W tym spokojnym teatralnie roku gorętsze emocje zapewniły przedstawienia gościnne - pisze Joanna Targoń w Gazecie Wyborczej - Kraków.

W Starym Teatrze reżyserowali Michał Zadara, Jan Klata i Wojciech Klemm. Zestaw godny i sprawdzony, strategia przywiązywania do teatru artystów, którzy przynieśli mu rozgłos, zrobili świetne spektakle czy sprowokowali dyskusje - słuszna. Tyle że tym razem rezultaty nie były powalające. "Utopia będzie zaraz" Zadary, choć ciekawie przyglądająca się prywatnym historiom z lat 80., nie dorównała jego poprzednim spektaklom w Starym. Tak było i z Klatą. "Wesele hrabiego Orgaza "atrakcyjne i błyskotliwe, okazało się przedstawieniem zdumiewająco grzecznym - do podziwiania, a nie do myślenia. "Amfitrion" Klemma nie miał lekkości "Piekarni" z zeszłego sezonu, był konwencjonalną komedią przyrządzoną na konwencjonalnie nowoczesny sposób. Z przygotowanego przez Mikołaja Grabowskiego spektaklu "Chopin kontra Szopen" można było, owszem, czegoś się o kompozytorze i jego obrazie w społeczeństwie dowiedzieć, można też było pobawić się i zadumać, ale nic po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Kultura 2010: teatr. Bez niespodzianek

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 6 online

Autor:

Joanna Targoń

Data:

10.01.2011

Tematy w toku