"Edukacja Rity" w reż. Sławomira Gaudyna w Teatrze im. Siemaszkowej w Rzeszowie. Pisze Jarosław Klebaniuk w portalu wywrota.pl
Widzowie, którzy obawiają się, że trafią na zbyt hermetyczny spektakl, a jednocześnie stronią od łatwych, prymitywnych widowisk, mają szansę na osiągnięcie prawdziwej satysfakcji. Rzeszowska "Edukacja Rity" znakomicie wypełnia lukę pomiędzy teatrem wysokim i rozrywkowym. Starogrecki mit Pigmaliona, według którego król Cypru ożenił się z ożywionym przez Afrodytę, boginię miłości, posągiem kobiety z kości słoniowej, znalazł odzwierciedlenie w nowożytnej literaturze. W dramacie George'a Barnarda Shaw'a profesor fonetyki uczy kwiaciarkę z nizin społecznych pięknej wymowy i wprowadza na salony. Tworzy więc niejako na nowo pozornie wyedukowaną osobę, z przaśnej dziewczyny czyni poniekąd damę. Inaczej niż w micie, gdzie posąg został ożywiony, naturalnej i spontanicznej dziewczynie, zamienionej w pełną konwencjonalnej martwoty, pretensjonalną damulę, raczej ubyło życia. Szybki, przeprowadzony w ciągu zaledwie sześciu miesięcy, klasowy tra