12.12.2007 Wersja do druku

Raport z oferty kulturalnej Wielkopolski

Kto i dlaczego (nie) chodzi do teatru, muzeum, filharmonii? Jaki jest poziom tego, co oferują instytucje kultury finansowane przez samorząd województwa wielkopolskiego? Dlaczego tylko niewielka część społeczeństwa korzysta z oferty kulturalnej? Na te pytania spróbowali odpowiedzieć autorzy raportu wykonanego przez Instytut Kulturoznawstwa UAM - pisze Artur Boiński w Polsce Głosie Wielkopolskim.

Odpowiedź "bo ludzi nie stać" jest tyleż banalna, co nie całkiem prawdziwa. Patrząc na ceny biletów do filharmonii, teatrów czy muzeów, trudno powiedzieć, że mamy do czynienia z "operą za trzy grosze", ale... Jak się okazuje, ponad 60 procent spośród klientów indywidualnych sześciu "marszałkowskich" instytucji artystycznych (teatry i filharmonia) stanowią osoby niepracujące: studenci, emeryci i renciści, gospodynie domowe, bezrobotni. Z pewnością nie jest to najzamożniejsza grupa Wielkopolan. Badania Instytutu Kulturoznawstwa, z których raport niedawno przyjął sejmik, wykonano na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego na przełomie 2006 i 2007 roku. Analizie poddano 17 spośród 19 instytucji, dla których samorząd województwa jest organizatorem (filharmonia, 5 teatrów, 9 muzeów, 4 instytucje upowszechniania kultury). Ponad 70 procent odwiedzających Teatr Wielki ocenia jego repertuar jako urozmaicony i ciekawy. Co jednak zrobić,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Opera za trzy grosze?

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Głos Wielkopolski nr 290

Autor:

Artur Boiński

Data:

12.12.2007

Wątki tematyczne