Logo
Recenzje

„Rany Julek!” na Scenie Lubelska 30/32

2.06.2026, 14:02 Wersja do druku

„Rany Julek!” aut. i w reż. Dariusza Kunowskiego na Scenie Lubelskiej 30/32. Pisze Anna Kędziorek w portalu www.aict.art.pl.

Scena Lubelska 30/32 wraca do grania własnych spektakli przy ul. Lubelskiej 30/32 z przedstawieniem bardzo symbolicznym — o dziecięcej ciekawości świata i o języku, który potrafi zamieniać codzienność w przygodę. Po powrocie do swojej siedziby sprzed lat, choć w inne miejsce w budynku, twórcy Sceny Lubelskiej też odrobinę badają się z miejscem i czasem, choć z pewnością serdecznie zapraszają do pięknie odnowionej części przy ul. Lubelska 30/32.

„Rany Julek!” na Scenie Lubelskiej 30/32 to spektakl o dziecku, które swobodnie eksploruje świat własnej wyobraźni — z całym bogactwem dziwactw, tarapatów, zachwytów i małych katastrof. Bez telefonów, bez TikToka, za to z balerinami, zaskrońcami, teatrem cieni, teatrem lalek, żywą muzyką i bzikiem, który może dopaść każdego.

Spektakl Dariusza Kunowskiego powstał na podstawie książki „Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą”, ale w rzeczywistości jest czymś więcej niż sceniczną adaptacją biografii. To teatralna zabawa językiem i wyobraźnią Juliana Tuwima — poety, który słyszał słowa niemal jak kompozytor.

Twórcy bardzo pięknie wykorzystują melopeję Tuwimowskich wierszy — ich rytm, refrenowość i muzyczność — by opowiadać historie z dzieciństwa Julka. Teksty poety nie są tu tylko cytowane. One pracują w spektaklu jak dźwięk, ruch i zabawa. Starsi widzowie mogą wręcz zgadywać, ile wierszy zostało „zbzikowanych” i ukrytych pomiędzy scenami.

To przedstawienie działa jednocześnie na kilku poziomach. Dzieci dostają opowieść pełną przygód, humoru i teatralnych niespodzianek. Dorośli — subtelne przypomnienie, że wyobraźnia potrzebuje czasu, nudy, przypadkowych odkryć i prawa do dziwactw.

Są tu i matematyczne rozważania, i ptasie dźwięki, i Lokomotywa, którą można później długo tłumaczyć dzieciom po drodze do domu. Są szwepsiki, komary, atrament, życzliwy czarnoksiężnik i cały ten serdecznie szalony świat Julka. Nie tylko dla dzieci. Dorośli spokojnie mogą odnaleźć tutaj tak bardzo ostatnio chętnie omawiane swoje wewnętrzne dziecko.

Aktorzy Sceny Lubelskiej nie tylko grają role — oni nieustannie ożywiają przestrzeń. Lalki, przedmioty, cienie i elementy scenografii pojawiają się jakby mimochodem, naturalnie wyrastając z ruchu, pieśni i zabawy. Całość oprawiona kompozycją muzyczną wyśmienitego kompozytora Jerzego Kornowicza oraz zaaranżowaną przez Tadeusza Sudnika.

Tekst oparty na adaptacji książki „Rany Julek! O tym, jak Julian Tuwim został poetą” Agnieszki Frączek oraz na wybranych utworach poety w reżyserii Dariusza Kunowskiego ożywia, bawi i pozwala głęboko zaczerpnąć oddech i nawet zaskrońce nie są straszne, choć bywają dla niektórych bohaterów spektaklu.

I chyba najważniejsze: spektakl naprawdę zachęca do czytania Tuwima. Po wyjściu ma się ochotę wrócić do „Ptasiego radia”, „Lokomotywy” czy „Dwóch wiatrów”, przeczytać je dzieciom na głos i jeszcze raz usłyszeć, jak brzmią. Albo po prostu sięgnąć po poezję Tuwima.

Ach, no i najlepiej przygotować sobie przed spektaklem jakąś małą mikro-rolę. Bo kto wie. A nuż dopadnie was jakiś Bzik.

Spektakl: 24.05.2026

Reżyseria, scenografia: Dariusz Kunowski

Muzyka: Jerzy Kornowicz

Scenariusz: Dariusz Kunowski i Katarzyna Żytomirska

Montaż dźwięku: Tadeusz Sudnik

Opieka wokalna: Żermena

Występują: Agata Brzozowicz, Piotr Herbich, Anna Woźniak i Katarzyna Żytomirska

Akustyka i oświetlenie: Sebastian Cybulski

Tytuł oryginalny

Rany Julek na Scenie Lubelska 30/32

Źródło:

www.aict.art.pl
Link do źródła

Autor:

Anna Kędziorek

Data publikacji oryginału:

02.06.2026

Sprawdź także