Logo
Recenzje

rafalturow.ski: Pacyfiści

14.05.2026, 15:23 Wersja do druku

„Pacyfiści” Marka Modzelewskiego w reż. Jacka Braciaka, koprodukcja Teatru Współczesnego w Warszawie i Teatru STU w Krakowie. Pisze Rafał Turowski na stronie rafalturow.ski.

Blondynka ubrana w białą koszulę i czarne spodnie leży z podkulonymi nogami na niebieskiej kanapie, nad nią są brunetka w beżowym płaszczu i dwóch mężczyzn w okularach, jeden siedzi na oparciu kanapy;

fot. Barbara Ojrzeńska

Mamy oto dwa małżeństwa, których przyjaźń łączy także ich nastoletnią progeniturę. Aldona i Mariusz przyjeżdżają do Justyny i Juliana, żeby jakoś oględnie (niezbyt się to udaje) poinformować, że ich syn nie przyjdzie na urodziny syna gospodarzy. I mogę zdradzić, że to dlatego, że ów jubileusz ma się odbyć na strzelnicy, a oni się deklarują jako tytułowi pacyfiści. Problemy zaczynają się w momencie, gdy Julian dokładniej przygląda się słowu „deklarują”…

Modzelewskiego nie da się grać onirycznie ani postdramatycznie. Tu trzeba realizmu aż do bólu, ale z głęboką świadomością, gdzie leży TA granica (widziałem kiedyś spektakl, w którym ją przekroczono – trzeba było uciekać z sali z krzykiem). Aktorzy Teatru Współczesnego poruszają się w bezpośrednim sąsiedztwie tejże granicy, nigdy jej jednak nie przekraczając. Dzięki temu ich bohaterowie budzą w nas dokładnie to, co powinni: mieszankę obrzydzenia i litości. Ale nie pogardę.

Pacyfiści zostawiają widownię ździebko zakacowaną (autor nie bierze jeńców), zachwycają aktorstwem – Aldona Agnieszki Suchory to majstersztyk a Wojciech Malajkat jako Julian nadaje słowu „precyzja” nowe sensy. Całość – mówiąc najkrócej – daje zadowolenie artystyczne, do tego spektakl jest całkiem krótki oraz posiada antrakt.

Wszystko to razem wzięte bardzo mi się podoba.

Źródło:

www.rafalturow.ski/teatr

Link do źródła

Sprawdź także