24.04.2012 Wersja do druku

Powtórka marca?

"Czy Pan to będzie czytał na stałe?" w reż. Michała Kmiecika w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Pisze Jarosław Klebaniuk w Przekroju.

Gdyby istniała ustawa i o ochronie uczuć urzędniczych, to spektakl Sadochy i Kmiecika wielokrotnie by ją złamał aie zdarza się, by w teatrze repertuarowym spektakl powstał w dwa tygodnie i to praktycznie równolegle z tekstem. Tylko wyjątkowe okoliczności mogły skłonić ekipę Teatru Polskiego we Wrocławiu, by w tak forsownym tempie wystawić "Czy pan to będzie czytał na stałe?". Urzędnicze pomysły umożliwiające zwolnienie dyrektora instytucji, której inscenizacje zbierają nagrody i uznanej przez prestiżowy miesięcznik za najlepszy teatr w Polsce, wydają się absurdalne. Choć argument ekonomiczny jest jedynym, który wysuwają dolnośląscy włodarze, niepokorny repertuar od lat może być im solą w oku. Rezygnacja z ambitnych przedstawień i zastąpienie ich rozrywką dla mas zapewne przyszłyby łatwo menedżerowi zatrudnionemu na miejsce dyrektora naczelnego. Czyżby wiosną 2012 r. czekała nas swoista powtórka z marca '68 - ingerencja władz w autonomi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Powtórka marca?

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój nr 17/18/23-30.04

Autor:

Jarosław Klebaniuk

Data:

24.04.2012

Realizacje repertuarowe