25.05.2017 Wersja do druku

Potęga kontekstu

Kłopot z konserwatystami jest taki jak z panem Jourdain, który nieświadomie mówił prozą - nie zauważają, że uprawiają twardą politykę - pisze Joanna Krakowska w Dwutygodniku.

Liczne są pożytki z historii. Najważniejszym jest wiedza o potędze kontekstów. Nie ma żadnego faktu samego w sobie, są tylko fakty w kontekście oraz bardziej lub mniej przekonujące na ich temat narracje. Nie znaczy to bynajmniej, że można snuć je dowolnie - konteksty przecież zobowiązują. Liczmy więc w przyszłości na dobrego narratora czy narratorkę - ci powiedzą nam, co właśnie przeżyliśmy, jeśli przeżyjemy. We współczesnych kontekstach coś musiało się ostatnio zmienić, skoro "Opowieść podręcznej", stara książka Margaret Atwood, trafiła na platformy cyfrowe w postaci serialu, który namiętnie komentują liberalne gazety po obu stronach Atlantyku. Opowieść Atwood trafia w sedno realnych lęków, których źródłem jest patriarchalne wzmożenie - w prawodawstwie, w decyzjach administracyjnych, w jawnej mizoginii polityków i bezwstydnym seksizmie celebrytów. Ponura fantazja o totalitarnym państwie wyznaniowym, w którym kobiety pozbawione są

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Konformy: Potęga kontekstu

Źródło:

Materiał nadesłany

Dwutygodnik

Autor:

Joanna Krakowska

Data:

25.05.2017

Tematy w toku