10.04.2006 Wersja do druku

Poszukiwany dyrektor teatru

Przeciągające się poszukiwania szefa największej dolnośląskiej sceny i innych teatrów w Polsce pokazują, że równie trudno znaleźć dobrego szefa teatru, co koalicjanta do rządu - pisze Tomasz Wysocki w Gazecie Wyborczej - Wrocław.

Od razu trzeba stwierdzić: idealna metoda szukania dobrego dyrektora teatru nie istnieje. Ustawa o działalności instytucji kulturalnych zmusza władze samorządowe, bo to właśnie im podlega w Polsce większość teatrów, oper, filharmonii i muzeów, do rozpisywania konkursów na dyrektorskie stanowiska. Jednak samorządy coraz częściej unikają tego rozwiązania. Prezydent Wrocławia nie ogłosił konkursu (i jednocześnie poprosił Ministerstwo Kultury o zgodę na odstąpienie od niego) na dyrektora Teatru Muzycznego Capitol. Po dymisji Wojciecha Kościelniaka od razu poinformował, że kandydatem na jego następcę jest Konrad Imiela. Marszałek województwa dolnośląskiego także wolał sam znaleźć nowego dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu, niż organizować zawody. Dlaczego? Bo praktyka pokazała, że konkursy często przyciągają bezrobotnych reżyserów i dyrektorów bez przydziału. Program artystyczny ma dla nich drugorzędne znaczenie, dla większości liczy

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Analiza - jak znaleźć dyrektora teatru

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Wrocław nr 88/13.04

Autor:

Tomasz Wysocki

Data:

10.04.2006

Wątki tematyczne