29.03.2016 Wersja do druku

Podlaskie. Zwyczaj wiosennego kolędowania z Konopielką

Urodzaju gospodarzom, a pannom i kawalerom zmiany stanu cywilnego życzyły kompanie wołoczebników, czyli grupy mężczyzn, które niegdyś w Wielkanoc chodziły po wsiach w Podlaskiem śpiewając wiosenne życzenia. Tradycja wiosennego kolędowania wskrzeszana jest od kilku lat we wsiach koło Knyszyna.

Wielkanocny zwyczaj kolędowania, tzw. chodzenie z Konopielką, to tradycja składania życzeń gospodarskich, związanych z rozpoczęciem nowego roku agrarnego. Tradycja znana tylko w północno-wschodniej Polsce oraz w regionie solecznickim i wileńskim (Litwa), a także obwodzie grodzieńskim (Białoruś). Zwyczaj na ziemiach polskich zanikł w latach 60. ubiegłego wieku; od kilku lat, dzięki staraniom ośrodka kultury w Knyszynie jest wskrzeszany. Konopielkami nazywano pieśni obrzędowe, które w Wielkanoc śpiewali kawalerowie, stąd też pochodzi nazwa zwyczaju - chodzenie z Konopielką - pisze w książce "Rok obrzędowy na Podlasiu" etnograf dr Artur Gaweł. Wiosenne kolędowanie posiadało też inne określenia, najczęściej nazywano je "włóczebne" lub "wołoczebne". Natomiast kolędników zebranych w grupę nazywano kompanią. Kompanie zbierały się po południu w Wielkanoc, a kolędowanie trwało całą noc i - jak pisze Gaweł - kończyło się rankiem, drugie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Data:

29.03.2016

Tematy w toku