16.08.2017 Wersja do druku

Pod kreską 1

Po nadzwyczaj udanej jubileuszowej edycji w 2016 roku i otrzymaniu kilka tygodni temu prestiżowego wyróżnienia Europe for Festivals, Festivals for Europe wydawało się, że gdański Festiwal Szekspirowski może się spokojnie dalej rozpędzać. Lecz nie sposób powtórzyć sukces, a tym bardziej zrobić jeszcze więcej, gdy niespodziewanie znikają fundusze - relacja Jana Karowa z Nowej Siły Krytycznej, z XXI Festiwalu Szekspirowskiego w Gdańsku.

Niewiele pomogło zawarcie długoterminowej umowy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, kiedy nagle wsparcie znacząco ograniczył samorząd województwa pomorskiego, a wierni jak dotychczas mecenasi (spółki skarbu państwa) przekierowali fundusze na inne cele. Powtarzającym się złym zwyczajem stało się, że tego typu decyzje podejmowane są tuż przed startem imprezy (tak było w tym roku i z Festiwalem Prapremier w Bydgoszczy, i z Maltą), co ogranicza lub zamyka organizatorom pole manewru. Jakby tego było mało, selekcjoner konkursu o Złotego Yoricka Łukasz Drewniak słusznie uznał, że żadna spośród siedmiu zgłoszonych inscenizacji Williama Shakespeare'a nie spełniłaby oczekiwań wymagającej publiczności festiwalu. Nie wiadomo, jak wyglądałby program 21. edycji, gdyby nie te problemy; wiadomo tylko, że organizatorzy musieli go znacznie okroić. Do nurtu głównego festiwalu, zaproszono sześć przedstawień. Tematem spektaklu Teatru Pieśń Koz

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Jan Karow

Data:

16.08.2017

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe
Festiwale