25.06.2008 Wersja do druku

Po pierwsze: Mozart

- Mogę powiedzieć, że mam pełną obsadę do większości z 88 oper w naszym repertuarze, a na pewno komplet do dzieł Mozarta. Nie wyobrażam sobie, aby festiwal musiał zostać któregoś roku odwołany z powodu braku obsady. To byłaby nie tylko wielka osobista porażka, to byłby zwyczajny wstyd! - mówi STEFAN SUTKOWSKI, dyrektor Warszawskiej Opery Kameralnej i Festiwalu Mozartowskiego.

Z założycielem i dyrektorem Warszawskiej Opery Kameralnej, Stefanem Sutkowskim, rozmawia Maciej Łukasz Gołębiowski: Spotykamy się na kilka tygodni przez rozpoczęciem XVIII Festiwalu Mozartowskiego - wydarzenia bez precedensu w skali światowej. Od czego się zaczęło? - Najważniejszą inspiracją była 200. rocznica śmierci Mozarta w 1991 roku. Nie jest to może najmilsza okazja, ale jednak sposobność, by jeszcze raz uczcić jego pamięć, geniusz i dorobek, z których korzysta cały świat. Około rok wcześniej odbył się zjazd we Włoszech, niedaleko granicy z Austrią, w mieście, w którym młodziutki Mozart dał niegdyś koncert na organach w miejscowym kościele. Zaproszono delegacje z całego świata i wszyscy przedstawiali propozycje rocznicowych działań. Jadąc tam, wiedziałem, że chcę u nas wystawić wszystkie jego dzieła sceniczne - większość z nich mieliśmy już nawet w repertuarze. Do przygotowania pozostało około siedmiu premier i to udało

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Po pierwsze: Mozart

Źródło:

Materiał nadesłany

Hi Fi i Muzyka nr 6

Autor:

Maciej Łukasz Gołębiowski

Data:

25.06.2008