10.08.2013 Wersja do druku

Pawłowski: Jeszcze raz o Dramatycznym

Chciałbym odnieść się do dwóch kwestii, które poruszył Szymon Majewski, specjalista ds. PR Teatru Dramatycznego m.st. Warszawy w odpowiedzi na mój artykuł o pierwszym sezonie teatru pod nową dyrekcją - pisze do e-teatru Roman Pawłowski.

Pierwsza to oszczędności, wynikające rzekomo z połączenia Dramatycznego, Teatru na Woli oraz Sceny Przodownik. Szymon Majewski twierdzi, że dotacje z kasy miejskiej na trzy wymienione sceny są o 1,8 mln zł mniejsze, niż przed ich połączeniem w roku 2010. To prawda, nie jest to jednak zasługa fuzji i redukcji etatów, ale radykalnego cięcia dotacji dla Dramatycznego w roku 2011, kiedy kierował nim jeszcze Paweł Miśkiewicz. Miasto zabrało wtedy teatrowi blisko 2 mln zł (dotacja zmniejszyła się z 10,2 mln zł do 8,3 mln zł). W kolejnym roku Dramatyczny dostał jeszcze mniej: 7,7 mln zł. W sumie teatr stracił w ciągu dwóch lat, poprzedzających fuzję jedną trzecią miejskich pieniędzy, co przyczyniło się zresztą do powstania zadłużenia, które spłaca dziś nowa dyrekcja. Dopiero po nominacji Tadeusza Słobodzianka i połączeniu scen dotacja dla Dramatycznego wzrosła do 13,7 mln zł. Jest to o 1,5 mln zł więcej, niż zarezerwowano w budżecie miasta dla

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał nadesłany

Autor:

Roman Pawłowski

Data:

10.08.2013

Wątki tematyczne