„Cute&awkward” w reż. Wojciecha Grudzińskiego w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni na XVI Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@port. Pisze Agnieszka Górnicka.
Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych R@PORT, zapraszając do współpracy Wojciecha Grudzińskiego, wyznaczył kierunek swoich twórczych poszukiwań. Taniec współczesny w wykonaniu laureata Paszportu „Polityki” to intymny i odważny teatr, który eksploruje granice samoekspresji i swobodnego anektowania wyobraźni widza. Kontekst realizacji jest kluczowy, ale to intuicja oglądających kierunkuje jej interpretację i znaczenie.
Taneczny performans Wojciecha Grudzińskiego i partnerującego mu Lucasa Lagomarsino rozpina się pomiędzy subtelnym językiem uwodzenia a transowym rytmem wyzwalającego się ciała. „Cute&awkward” to fantazja na temat potencjalnego spotkania dwóch mężczyzn, którzy pod osłoną nocy i w półśnie wzajemnie poszukują się, nie zważając na wzrok przypadkowych świadków. Kierowani rytmem hipnotyzującej muzyki Wojtka Blecharza i magnetycznego głosu Kory, oddają się wysublimowanej grze, w której stawką są dotyk i uwaga. Nieistniejący, pierwszy cruisingowy klub gejowski w Polsce, „Fantom”, staje się widmem queerowej ekspresji i namiętności tłamszonej poza jego murami.
Wojciech Grudziński, choreograf i tancerz, absolwent warszawskiej Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej im. Romana Turczynowicza, wydziału tańca na uniwersytecie artystycznym Codarts w Rotterdamie oraz programu DAS Theatre w DAS Graduate School w Amsterdamie, nazywa spektakl „Cute&awkward” projektem siostrzanym wobec „Threesom/Trzy”, opartego na biografiach trzech legendarnych tancerzy: Wojciecha Wiesiołłowskiego, Gerarda Wilka i Stanisława Szymańskiego. To twórcy, których aktywność zawodowa przypadła na lata PRL-u. Praca z archiwum, połączona z osobistymi doświadczeniami, ponownie stała się dla artysty prowokacyjną przestrzenią eksplorowania męskiej cielesności wobec i przeciwko spojrzeniom z zewnątrz.
Na pustej scenie mężczyzna w obcisłym, turkusowym polo zakreśla pole swojego oddziaływania. Wykonuje dyskretne, powtarzalne gesty, kokietuje widownię, ale także swojego partnera scenicznego, który pojawia się na drugim końcu sali. Tancerze odnajdują się w tłumie, wchodzą w interakcję, wzajemnie się przyciągają. Taniec godowy z czasem staje się coraz bardziej ekspansywny i odważny, przybiera formę manifestu, porzucając początkową grę pozorów. Performerzy podążają swoimi ścieżkami, zbliżają się do siebie i oddalają. W pełnej dyscyplinie zachowują rytm zaplanowanej choreografii mikrogestów, która współgra ze strukturą partytury poloneza. Forma tańca narodowego narzuca tancerzom korowodowy styl przemieszczania się, a ich ruch podąża za linią pasaży przebiegających wzdłuż sceny. Od dostojnych póz baletmistrzów, przez efektowne elementy swobodnego voguingu, po zagarniające przestrzeń, ekspresywne ruchy — mężczyźni nie dają sobie ani chwili wytchnienia, aż do momentu, kiedy ich zmęczone ciała zlewają się w jedność.
Spektakl Grudzińskiego proponuje nam wejście w specyficzną monotonię, która w pewnym momencie więzi nas w dusznej przestrzeni przecinanej stroboskopowymi światłami. Najbardziej intrygujący jest choreograficzny dwugłos, a jednocześnie dialog partnerów scenicznych, z których każdy proponuje odmienną wrażliwość ruchową, niewykluczającą się wzajemnie. Niewinność i tytułowy urok mieszają się z dziwnością i fizyczną dominacją, dając efekt kontrolowanego rozprzężenia i przypadkowości.
Po prezentacji spektaklu w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni entuzjazm mieszał się z niezrozumieniem zaproponowanej konwencji. I choć początek spektaklu opiera się na silnej efemeryczności i enigmatyczności opowieści, z czasem twórcy dokładają kolejne puzzle, takie jak wyświetlane napisy czy kontekstualizujący wszystko utwór zespołu Maanam „Lucciola”. Atmosfera gęstnieje. W ciemnościach nawołują się dwa zagubione ciała, miną się wielokrotnie, zanim dostrzegą swoją bliskość.
Portowa dzielnica
Wszystko ma słony smak
Słone włosy, słona skóra
Słony wiatr
Lucciola, Lucciola, Lucciola
Ktoś woła, woła mnie poprzez wiatr
Lucciola, Lucciola, Lucciola
On znowu woła mnie poprzez wiatr
Portowa ulica
Trudno z gorąca oddychać
Nagie ramiona, obraz zamglony
Tu zdradza się tylko raz
„Cute&awkward”
Reżyseria, koncept, choreografia, wykonanie: Wojciech Grudziński
Współpraca artystyczna, wykonanie: Lucas Lagomarsino
Współpraca artystyczna: Igor Cardellini
Muzyka, dźwięk: Wojtek Blecharz
Wideo, scenografia: Rafał Dominik
Światło: Jacqueline Sobiszewski
Tekst: Maria Magdalena Kozłowska
Koprodukcja: Instytut Adama Mickiewicza
Współfinansowanie: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Spektakl prezentowany w ramach Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych R@PORT w Teatrze Miejskim w Gdyni, 21.10.2026