28.06.2021, 10:12 Wersja do druku

Oni gryzą w ukryciu

Zła dziewczynka Lothara Kittsteina w reż. Darii Kopiec w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi. Pisze Katarzyna Wojtysiak-Wawrzyniak  w portalu Teatrologia.info.

fot. Bartek Warzecha

Każdy człowiek jest jak Księżyc. Ma swoją drugą stronę, której nie pokazuje nikomu.

Mark Twain

W Teatrze im. Stefana Jaracza 4 czerwca 2021 odbyła się premiera Złej dziewczynki, autorstwa współczesnego niemieckiego dramaturga Lothara Kittsteina, w reżyserii Darii Kopiec. Tekst przetłumaczyła Iwona Nowacka.

Lothar Kittstein należy do pokolenia pisarzy urodzonych w 1970 roku. Z wykształcenia jest historykiem, dramatopisarzem i dramaturgiem. Studiował także filozofię i filologię niemiecką w Bonn i Hanowerze. Debiutował w 2003 roku i od tamtego czasu poświęcił się całkowicie karierze teatralnej. Warto wspomnieć, że w roku 2012 odbyła się premiera jego sztuki Ziemia Niczyja w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Spektakl był zbudowany z tekstów Kittsteina i Julii Holewińskiej. Zła dziewczynka jest zatem drugą sztuką tego autora pokazywaną na polskiej scenie.

Daria Kopiec to reżyserka filmowa i teatralna. Wyreżyserowała spektakl zatytułowany Zakonnice odchodzą po cichu na podstawie książki-reportażu Marty Abramowicz, za który zdobyła Laur Konrada oraz Główną Nagrodę Festiwalu „m-teatr”. W swoim dorobku ma między innymi animację Własne Śmieci, za którą otrzymała Srebrnego Lajkonika na 60. Krakowskim Festiwalu Filmowym, a także animacje Kosmos i Rzeki. W 2017 roku wyreżyserowała w Teatrze Telewizji Sprawę Rity G. na podstawie Sprawy Gorgonowej Jolanty Janiczak.

Zła dziewczynka to sztuka oscylująca pomiędzy powieścią grozy, kryminałem i powieścią psychologiczną. Poruszanie się pomiędzy konwencjami stwarza poczucie wyobcowania i dziwności u widza, który nieustannie musi sobie odpowiadać na pytania kto? gdzie? i dlaczego? nie znajdując jasnej odpowiedzi.

Akcja sztuki dzieje się w dużym i zaniedbanym domu gdzieś na skraju lasu czy też puszczy. Możemy się domyślać, że był niegdyś rodzajem pensjonatu, a teraz popadł w ruinę. Jedyną osobą mieszkającą w opuszczonym budynku jest samotny i schorowany mężczyzna. Niespodziewanie odwiedzają go Kobieta i Dziewczynka. Możemy się domyślać, że są córką i wnuczką Mężczyzny.

Od pewnego momentu przedstawienia matka i córka noszą takie same czerwone, zmysłowe sukienki. Czerwień jest kolorem miłości, pasji i pragnienia. Młoda dziewczynka w czerwonej sukni to jakby sama Matka w młodości, zaś Matka to już dorosła Córka. Ta niejako ,,podwojona”, czy też ,,rozdwojona” kobieta wywołuje w tej niecodziennej opowieści dziwny splot skojarzeń. Sprawia, że myślimy o rodzinie, pokrewieństwie, krwi.

Czyżby pokoleniowe traumy znowu dawały o sobie znać? Myślimy także o etapie niewinności i dorastania, o przekroczonej granicy i niespełnieniu. To, co niewyrażone i to, co nieuświadomione zdaje się wypływać na powierzchnię i lada moment staniemy z tym czymś twarzą w twarz.

fot. Bartek Warzecha

fot. Bartek Warzecha

Rozmowy między bohaterami są niejasne i podszyte napięciem. Kobieta może być zarówno córką, jak też dawną kochanką Mężczyzny. Starzec mówi o kąpieli małych dziewczynek, pięknie młodego ciała, swojej starości i rozkładzie. Erotyczne aluzje mieszają się ze zdawkowymi uwagami dotyczącymi remontu domu czy przygotowania czegoś ciepłego do picia. Trywialność fizjologii, pokoleniowe spory, niewinność ciała i podniecający, niezdefiniowany lęk tworzą piorunującą całość.

Czasami między bohaterami pojawia się rodzaj zakłopotania, kiedy indziej rodzaj czułości czy też napięcia seksualnego. Warto wspomnieć, że ważnym elementem spektaklu pozostaje muzyka wykonywana na żywo, przypominająca niekiedy rytm tam-tamu czy też uderzenia bijącego serca. Muzyka porządkuje poszczególne sekwencja zdarzeń i potęguje nastrój. Jest też swoistą przeciwwagą dla onirycznej, niemalże nieobecnej akcji.

fot. Bartek Warzecha

Wrażenie niesamowitości podkreśla umiejętnie zaprojektowana scenografia, będąca zarazem wnętrzem domu, jak też i przedłużeniem znajdującego się na zewnątrz lasu. Podłoże, po którym poruszają się bohaterowie, jest pokryte zieloną murawą, niekiedy przypominająca łąkę z pięknym stawem, aby za chwilę stać się dołem z ziemią, do którego wpada Mężczyzna. Warto podkreślić rolę reżyserii światła, budującego atmosferę tajemnicy i grozy.

Aktorzy wykazali się w Złej dziewczynce dojrzałością i psychologiczną głębią, prowadząc widzów po meandrach świata, który mimo niejasnych zasad, przekroczonych granic i zachwianych proporcji nie przestaje zadziwiać. Nawet wtedy, gdy wiemy, że oni gryzą w ukryciu.

Zła dziewczynka. Autor: Lothar Kittstein; tłumaczenie: Iwona Nowacka; reżyseria: Daria Kopiec; scenografia: Anna Tomczyńska; kostiumy: Anna Tomczyńska; muzyka: Dominika Korzeniecka; konsultacja choreograficzna: Jacek Owczarek. Obsada: Matylda Paszczenko, Paulina Walendziak, Andrzej Wichrowski, Dominika Korzeniecka (muzyka na żywo). Teatr im. Stefana Jaracza w Łodzi, premiera 4 czerwca 2021.

Tytuł oryginalny

Oni gryzą w ukryciu

Źródło:

www.teatrologia.pl

Link do źródła

Autor:

Katarzyna Wojtysiak-Wawrzyniak

Data:

24.06.2021