02.12.2019 Wersja do druku

Olsztyn. Tarcia za kulisami Teatru Jaracza

Zbigniew Brzoza, dyrektor olsztyńskiego "Jaracza", postanowił się odnieść do zarzutów stawianych mu przez niektórych obecnych i byłych pracowników.

Sprawa jest dość skomplikowana, bo tak naprawdę nie do końca wiadomo nawet, ilu pracowników dotyczy konflikt i jakie jest jego prawdziwe podłoże. Przeciwko Zbigniewowi Brzozie, nowemu dyrektorowi Teatru Jaracza w Olsztynie, wystąpili niektórzy związkowcy, a także byli pracownicy. W placówce trwa też kontrola Inspekcji Pracy. Jakie są zarzuty? Szef Związku Zawodowego Aktorów Polskich działającego w "Jaraczu" twierdzi, że sprawa dotyczy dużej grupy. - Część osób jednak milczy, bo czuje się zastraszona. W teatrze panuje fatalna atmosfera - uważa Dariusz Poleszak, aktor. - Do tego dochodzi zwalnianie ludzi, np. pracownika pod ochroną emerytalną lub osób wyznaczonych do ochrony przez związki zawodowe. Kiedy nowy dyrektor objął stanowisko, byłem pełen entuzjazmu. Jednak potem okazało się, że dyrektor nie chce z nami rozmawiać. O ile Janusz Kijowski [poprzedni dyrektor] zachowywał się jak monarcha, to jego następca zachowuje się jak Bóg. To świe

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tarcia za kulisami Teatru Jaracza w Olsztynie

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn online

Autor:

Tomasz Kurs

Data:

02.12.2019