28.10.2019 Wersja do druku

Odkrycia Moniuszkowskie

Rok Moniuszkowski powoli dobiega końca, jednak pytanie: co zrobić z twórczością Moniuszki - pozostaje wciąż otwarte. By muzyka Moniuszki dotarła tak pod polskie, jak i zagraniczne strzechy potrzeba znacznie więcej niż kolejne reżyserskie wizje "Halek" i "Strasznych Dworów". Trzeba świeżego podejścia, otarcia kurzu z wszystkich opinii narosłych wokół muzyki Moniuszki. Taki impuls daje najnowsza płyta Filharmonii Poznańskiej z kantatami "Milda" oraz "Nijoła" - pisze Aleksandra Kujawiak w portalu kultura.poznan.pl.

Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, Chór Opery i Filharmonii Podlaskiej, soliści, a przede wszystkim Łukasz Borowicz dokonali światowej premiery fonograficznej dwóch nieznanych dzieł Moniuszki. Jak te odkryte białe plamy polskiej muzyki mogą wpłynąć na odbiór kompozytora uznawanego za ojca polskiej opery narodowej, ale też artystę zachowawczego, konserwatywnego, którego dzieło cenione jest prędzej za wymiar edukacyjny i patriotyczny aniżeli artystyczny? Te dwie kantaty są potrzebnym uzupełnieniem przede wszystkim dla artystów i słuchaczy. Uzupełnieniem i zaproszeniem, by na Moniuszkę spojrzeć raz jeszcze i dojrzeć w nim pioniera wśród polskich twórców i jednego z najważniejszych kompozytorów europejskich XIX wieku. Uzupełnieniem koniecznym, jeśli chce się Moniuszkę pokazać światu. Obie kantaty inspirowane są poematem Witolorauda Józefa Ignacego Kraszewskiego. "Od czasu przeczytania Witoloraudy czułem niezawodną treść muzykalnego poematu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Odkrycia Moniuszkowskie

Źródło:

Materiał nadesłany

kultura.poznan.pl

Autor:

Aleksandra Kujawiak

Data:

28.10.2019

Wątki tematyczne