06.11.2009 Wersja do druku

O nowoczesnym teatrze, czyli kto się komu (nie) kłania

Może następną dyskusję o nowoczesnym teatrze zorganizuje Teatr im. Żeromskiego w swoim foyer, gdzie przecież nadal wisi portret Ireny Byrskiej? - w dyskusji o kieleckim teatrze głos zabiera Agnieszka Kozłowska-Piasta z Nowej Siły Krytycznej.

Zaczęło się pięknie i godnie. Od panelowej dyskusji poświęconej zakurzonej, niewykorzystanej tradycji otwartego i animującego społeczność lokalną teatru Ireny i Tadeusza Byrskich. Wyjątkowe grono dyskutantów: prowadzący Paweł Sztarbowski z Instytutu Teatralnego, teatrolog Jagoda Hernik-Spalińska, dramaturg i reżyser Łukasz Chotkowski, aktor i animator kultury Grzegorz Artman, krytyk teatralna z "Gazety Wyborczej" Joanna Derkaczew, spotkało się w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej z garstką mieszkańców Kielc. Tych, którzy nie stawili się na spotkaniu wymieniać można by długo. Nie było: lokalnych mediów, władz, animatorów kultury, przedstawicieli żadnego z działających w Kielcach teatrów. Organizatorzy twierdzą, że zaprosili wszystkich. Może sprawiła to pora i pogoda: sobotni wieczór, lejący od rana deszcz, może zbyt mało informacji w lokalnych mediach, bo przecież na reklamę organizatorów spotkania nie było stać. Nieliczni, którzy pr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Agnieszka Kozłowska-Piasta

Data:

06.11.2009

Tematy w toku