12.04.2008 Wersja do druku

Noblista, wieszcz i widz

XXVIII Warszawskie Spotkania Teatralne. Pisze Beata Kubiszyn-Puka w portalu wirtu@lna stolica.

Gdańsk przyjechał z Noblistami. Kraków z romantycznym wieszczem. Wrocław zaprosił do "Big Brothera" samego Różewicza. Jaki jest polski teatr widziany z perspektywy XXVIII Warszawskich Spotkań Teatralnych, zorganizowanych przez Miasto Stołeczne z Instytutem Teatralnym? Jest odważny, zaskakujący, zaciekawiający, nowoczesny, multimedialny i dość oszczędny w środkach wyrazu - w scenografii dominuje styropian. Styropian służy także jako siedzisko licznym młodym widzom, którzy oglądają spektakle z perspektywy podłogi, dzięki wejściówkom dla studentów. Służy zwłaszcza, co szczególnie uzasadnione, strajkującym stoczniowcom, gdy zespół Teatru Wybrzeże uwija się, dwoi i troi, wcielając w role zarówno dziesięciomilionowego wówczas związku "Solidarność", jak jego największych oponentów. I przypomina nam ówczesne rozmowy, toczone "jak Polak z Polakiem", w spektaklu "Wałęsa. Historia wesoła a ogromnie przez to smutna". Ta historia jest osobis

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Noblista, wieszcz i widz. Warszawskie Spotkania Teatralne na półmetku

Źródło:

Materiał nadesłany

http://um.warszawa.pl/07.04

Autor:

Beata Kubiszyn-Puka

Data:

12.04.2008