Słuchowisko „Taki, co umiera” Magdaleny Miecznickiej w reżyserii Łukasza Lewandowskiego znalazło się wśród 26 najlepszych europejskich produkcji słuchowiskowych z 2023 roku i zostało zakwalifikowane do finału festiwalu Prix Europa, który odbędzie się w dn. 22 – 26 października 2023 r w Berlinie. Nazwiska laureatów zostaną ogłoszone na uroczystej gali w Rotes Rathaus (Czerwonym Ratuszu) w Berlinie w piątek, 27 października.
fot. Aktorzy podczas nagrań do słuchowiska Magdaleny Miecznickiej „Taki, co umiera” fot. W. Kusiński/Polskie Radio
Słuchowisko Magdaleny Miecznickiej „Taki, co umiera” w reżyserii Łukasza Lewandowskiego nawiązuje do tragicznej śmierci Grzegorza Przemyka, skatowanego przez funkcjonariuszy milicji 12 maja 1983 roku. Dzięki ogromnej machinie kłamstw i manipulacji uruchomionej przez urząd bezpieczeństwa, kary za ten czyn uniknęli bezpośrednio odpowiedzialni milicjanci. Ale samo słuchowisko zaczyna się niepozornie. Oto Polska mieszkająca w Londynie, szuka czegoś, czym mogłaby zaimponować swojemu angielskiemu kochankowi. Jednak nie jest łatwo zaimponować bogatemu Anglikowi, jeśli pochodzi się z Europy Wschodniej. Jednak jest coś, czego Anglicy nie mają – niedawnej historii życia w dyktaturze. Kobieta uznaje, że to może na wykształconym i dobrze sytuowanym Angliku zrobić wrażenie – więc opowiada mu prawdziwą, makabryczną historię tortur i śmierci polskiego absolwenta liceum z rąk policji.
W maju 1983 roku, pod koniec stanu wojennego, 18-letni poeta, Grzegorz Przemyk, wybrał się z przyjaciółmi na Stare Miasto w Warszawie, by celebrować zakończenie egzaminów maturalnych. Świętując, zdjął sandały, a poproszony przez milicjanta o okazanie dokumentu tożsamości, odmówił. W ramach kary za ten skandaliczny przejaw indywidualizmu został zabrany na komisariat i pobity tak mocno, że zmarł w ciągu dwóch dni. Przez te dwa dni, kiedy leżał w swoim pokoju, a potem w szpitalu, nikt nie zdawał sobie sprawy z tego, jak poważne są jego obrażenia, bo nikt nie wiedział, co się stało. To sprawiło, że jego śmierć była strasznie samotna.
Po jego śmierci władze uruchomiły imponującą machinę kłamstw, aby zaprzeczyć swojej winie. Według milicji odgłosy dochodzące z celi nie pochodziły z pobicia, ale z ruchów karate Grzegorza. Obwiniali pielęgniarki i lekarzy, którzy później leczyli go w szpitalu. Jedna lekarka odsiedziała 13 miesięcy więzienia. Przez lata prześladowali matkę Grzegorza i jego przyjaciół przesłuchaniami i oszczerstwami w prasie, starając się, żeby został uznany za degenerata. Myśleli, że morderstwo rzekomo zdeprawowanego młodego mężczyzny zostanie zaakceptowane przez społeczeństwo. Matka chłopaka, Barbara Sadowska, zachorowała, a następnie zmarła. Sprawa stała się powszechnie znana. Dzieciom, podobnie jak autorce tekstu, przez lata rodzice powtarzali, że w miejscach publicznych nie powinny okazywać przejawów indywidualizmu, a nawet unikać warszawskiej Starówki, gdzie wydarzyła się tragedia Grzegorza. Stał się symbolem tego, jak władze przeciwstawiają sobie różne klasy społeczne – i wielu innych rzeczy. Ale jest to przede wszystkim historia samotnej śmierci pewnego łagodnego młodego człowieka.
Słuchowisko zostało nagrodzone na Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej „Dwa Teatry” w Zamościu w czerwcu br.: Łukasz Lewandowski otrzymał nagrodę za reżyserię, a Andrzej Izdebski za muzykę oryginalną.
Słuchowisko zrealizowane przez Andrzeja Brzoskę zostało nagrane w systemie dźwięku binauralnego.
***
Magdalena Miecznicka "Taki, co umiera"
reżyseria: Łukasz Lewandowski
reżyseria dźwięku: Andrzej Brzoska
muzyka: Andrzej Izdebski
obsada: Magdalena Czerwińska (Matka), Ignacy Liss (Grzegorz), Przemysław Bluszcz (Generał), Bartłomiej Nowosielski (Zomowiec), Izabela Dąbrowska (Nauczycielka), Sławomir Grzymkowski (Anglik), Karolina Piwosz (Polka/Dziewczyna), Robert Majewski (Poeta), Marta Dobecka (Prezenterka), Modest Ruciński (Ekspert), Ewa Kania (Kobieta z siatką), Wojciech Machnicki (Mężczyzna z gazetą i parasolem)