20.04.2020 Wersja do druku

Naturszczycy bez suflera

Jaki teatr zaprosicie do domu wraz z projektem KWARANTANNA? Bardzo nierówny. Czasem absolutnie zbędny. Taki, w którym coś się nie klei. Choć zdarzają się "momenty" intrygujące i zabawne - pisze Marta Zdanowska w Dwutygodniku.

Jest kilka tekstów piosenek, które nie zestarzeją się chyba nigdy. W klasycznej interpretacji znają je babki, w rockowej matki, a córki dziwią się, że to już zaśpiewano tyle razy. I właśnie taki tekstowy evergreen chciałabym zadedykować Projektowi KWARANTANNA/ Studio online, realizowanemu przez Teatr Studio i Komunę Warszawa. Oraz wszystkim czytającym ten tekst - obecnie w stanie online/ stand by. Na pocieszenie. "Więc nie martwmy się, bo w końcu, nie nam jednym się nie klei. Ważne, by choć raz w miesiącu mieć dyktando u nadziei". [Wojciech Młynarski] O ile państwo czytający ten tekst nie należycie do grup, których nikt nigdy nie docenia, aż do czasu, kiedy dziękuje się im wylewnie za istnienie, czyli do zbioru lekarzy/ pielęgniarek/ policjantów czy sprzedawców w sklepach, jest możliwość, że egzystujecie obecnie głównie online. Bo do internetu przeniosło się niemal całe życie. Praca, edukacja, sztuka i polityka. Strach przed re

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Naturszczycy bez suflera

Źródło:

Materiał nadesłany

Dwutygodnik nr 278/03.2020

Autor:

Marta Zdanowska

Data:

20.04.2020

Tematy w toku