31.07.2014 Wersja do druku

Nasz drogi Wrocław

Większość funduszy ma pójść na sfinansowanie głośnych imprez, które doskonale będą pasowały do telewizyjnego blichtru, ale nie wiadomo, w jaki sposób miałyby trwale przyczynić się do zwiększenia uczestnictwa wrocławian w kulturze bardziej niż huczne koncerty sylwestrowe co roku organizowane przez prezydenta Dutkiewicza - o Europejskiej Stolicy Kultury 2016 pisze Jerzy Halbersztadt w Krytyce Politycznej.

W kilka dni po wyborach do Parlamentu Europejskiego odchodzący minister kultury Bogdan Zdrojewski podpisał i ujawnił trzymany od pewnego czasu pod suknem wniosek o stworzenie tzw. wieloletniego programu rządowego "Europejska Stolica Kultury 2016", zgodnie z którym Wrocław ma otrzymać w najbliższych dwóch latach aż 204 mln zł. Są one przeznaczone na bieżącą działalność (programową, organizacyjną i promocyjną), bo środki na inwestycje związane z ESK 2016 przyznawane są równolegle, w formie wielu odrębnych, nie całkiem przejrzystych decyzji. Minister zapowiadał zasilenie kasy ESK już od pewnego czasu, ale o szczegółach przed wyborami wspominał tylko we Wrocławiu, deklarując kwoty od 30 do 50 mln euro. Nie zdecydował się jednak na przedstawienie jakiejś konkretnej propozycji Radzie Ministrów i opinii publicznej. Opuszczając ministerstwo postanowił na pożegnanie wystawić ten rachunek, i to w maksymalnej wysokości 50 mln euro, czyli ponad 200

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nasz drogi Wrocław

Źródło:

Materiał nadesłany

Krytyka Polityczna online

Autor:

Jerzy Halbersztadt

Data:

31.07.2014

Tematy w toku