EN
4.02.2008 Wersja do druku

Nagość w teatrze, czyli premiera "Operetki"

"Operetka" w reż. Marka Mokrowieckiego w Teatrze im. Szaniawskiego w Płocku. Pisze Milena Orłowska w Gazecie Wyborczej - Płock.

W piątek to był piękny koncert. To dzisiejsze jakieś takie ciężkie - westchnęła pewna pani, wychodząc na przerwę po pierwszych dwóch aktach "Operetki" Gombrowicza, pierwszej premiery płockiego teatru w nowym gmachu. Owa pani wzdychała z zachwytu nad koncertem Mazowieckiego Teatru Muzycznego Operetka, który w piątek zagrał program pt. "Polscy tenorzy w hołdzie Janowi Kiepurze". Były "Brunetki, blondynki", "O sole mio" i kuplety z "Barona Cygańskiego". Sobotnia propozycja płockiego Teatru Dramatycznego - "Operetka" Gombrowicza - wydała się jej zbyt ciężka. A przecież mogło być sto razy ciężej. Gombrowicz napisał pokaźne i zawiłe dzieło, bez wyraźnej fabuły, ze skomplikowanymi historiozoficznymi wywodami, gdzie wszyscy mówią czy śpiewają całkiem sporo, w dodatku niemal wszystko powtarzają, jak to w operetce, dla ładniejszej melodii. A w sobotę wszystko szło sprawnie - od prezentacji zmanierowanej "do urzygu" arystokracji, obsesyjnie wręcz p

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Nagość w teatrze, czyli premiera "Operetki"

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Płock nr 29

Autor:

Milena Orłowska

Data:

04.02.2008