EN
07.02.2009 Wersja do druku

Na Śląsku nie chcą MET?

MET przygotowuje cały sezon transmisji dla miłośników muzyki na całym świecie. W Polsce jako pierwsza umowę podpisała Filharmonia Łódzka. Od tego sezonu opery z Nowego Jorku pokazywane są również w kinach w Warszawie, Krakowie i Rzeszowie. Na Śląsku nikt tak nie zadbał o miłośników opery - skarży się Regina Gowarzewska- Griessgraber w Polsce Dzienniku Zachodnim.

Pochodzący z Czechowic-Dziedzic tenor Piotr Beczała [na zdjęciu], to wschodząca gwiazda światowej opery. Ma wielbicieli w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech czy we Włoszech. W Polsce występuje rzadko, a melomani dzisiaj będą mogli usłyszeć go za sprawą satelitarnej transmisji spektaklu z nowojorskiej Metropolitan Opera. MET przygotowuje cały sezon transmisji dla miłośników muzyki na całym świecie. W Polsce jako pierwsza umowę podpisała Filharmonia Łódzka. Od tego sezonu opery z Nowego Jorku pokazywane są również w kinach w Warszawie, Krakowie i Rzeszowie. - Umowę z przedstawicielem MET podpisaliśmy wspólnie z krakowskim kinem Kijów na cały sezon. Nie jest to tanie, a musieliśmy też zainwestować w sprzęt. Jednak współpraca kilku ośrodków pozwala na obniżenie kosztów, na przykład drukowany program powstaje w Łodzi - mówi Grażyna Deptuch, prezes Regionalnej Fundacji Filmowej, prowadząca kino Zorza w Rzeszowie. - Początki nie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tylko na Śląsku Piotra nie słychać

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Zachodni nr 32 online

Autor:

Regina Gowarzewska- Griessgraber

Data:

07.02.2009

Wątki tematyczne