10.03.2011 Wersja do druku

Mniej tandety, więcej misji w TVP

- Może się uda uruchomić procesy ratujące telewizję przed tandetą - mówi p. o. prezesa TVP Juliusz Braun w rozmowie z Agnieszką Kublik.

- Chciałbym, żeby dziennikarze w TVP nie musieli już patrzeć, skąd wieje wiatr. Żeby się nie obawiali, że ktoś będzie ich rozliczał z tego, jak dbają o partyjne interesy - Agnieszka Kublik: Jak wygląda sytuacja finansowa spółki? Juliusz Braun, p.o. prezesa TVP: Rok 2010 spółka zamknęła zyskiem - 20 mln zł. Sytuacja finansowa krótkoterminowa jest dobra, nie ma zagrożeń. Sytuacja średnioterminowa jest oczywiście bardzo trudna, bo przychody z abonamentu są dramatycznie niskie. Abonament staje się dodatkiem do wpływów z reklam, stanowi ok. 10 proc. naszych dochodów. Ale debetu na koncie telewizji nie ma? - Nie ma, jest płynność finansowa, żadne płatności nie są zagrożone. Zorientował się pan już, jakie kukułcze jaja podrzucił prezes Orzeł w ciągu ostatnich trzech dni swojego urzędowania? - Największe niespodzianki na tym polegają, że są głęboko schowane. Pewnie więc jeszcze nie wszystko wiem. A decyzje kadrowe po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Juliusz Braun: Mniej tandety, więcej misji w TVP

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza online

Autor:

Agnieszka Kublik

Data:

10.03.2011

Wątki tematyczne