22.02.2021, 10:44 Wersja do druku

Miłość do sceny

Mało kto zdaje sobie sprawę, jak wygląda nauka baletu – a zajęcia baletowe dla najmłodszych to jedna z modnych form organizowania dzieciom czasu. Aneta Wira-Ostaszyk – praktykująca balet – i Joanna Kończak, która pomaga w tworzeniu tekstu – przybliżają czytelnikom drogę do kariery scenicznej. Książka „Mój balet” jest jednocześnie pięknym albumem i poradnikiem, źródłem wiedzy dla tych, którzy dostrzegli w swoich pociechach potencjał taneczny – albo dla tych, którzy zwyczajnie lubią być widzami i chcieliby jak najbardziej świadomie odbierać balet. Pisze Izabela Mikrut w Teatrze dla Wszystkich.

fot. mat. Wydawnictwa Nasza Księgarnia

Rozpoczyna się tom od podpowiedzi, w jakim wieku trzeba zacząć treningi, co z tymi, którzy marzą o karierze baletowej, ale zrozumieli to po pewnym czasie i przegapili moment startu. Czym różnią się zajęcia baletowe od szkoły baletowej, jakich zadań należy się spodziewać po nauczycielach. Jak łączy się zwykłe lekcje z treningami tanecznymi. Mnóstwo wskazówek i porad, praktycznych informacji, które można wykorzystać – i które też rozwiewają wątpliwości rodziców. Aneta Wira-Ostaszyk próbuje wytłumaczyć, czego rodzice nie mogą oczekiwać (między innymi – traktowania baletu jako rozrywki, zabawy dla dzieci). Opowiada o strojach i o przesłuchaniach – wyjaśnia, kiedy uczniowie szkół baletowych mogą się znaleźć na prawdziwej scenie. Gdzieniegdzie powracają tu jeszcze osobiste wynurzenia autorki, Wira-Ostaszyk łączy wiedzę i doświadczenie, dzięki temu może odnosić się do ewentualnych pytań odbiorców i pomaga im zagłębić się w motyw baletu. Z czasem zresztą zaczyna się czuć coraz bardziej swobodnie, a to oznacza, że coraz więcej jest tu prywatności i pewnego humoru.

Kiedy udaje się już nakreślić ścieżkę kariery, autorki zajmują się przybliżaniem baletowych dzieł. Omawiają kolejne – najsłynniejsze – produkcje, wprowadzają streszczenia, żeby łatwiej można było zorientować się w librettach, przedstawiają bohaterów albo najważniejsze wątki, a czasami także – twórców (choreografów czy kompozytorów). Co pewien czas zajmują się również prezentowaniem ciekawostek z perspektywy tancerzy: zdarza się, że coś, co z publiczności wygląda na proste i lekkie, wymaga od baletu ekstremalnego wysiłku – wtedy autorki także to komentują i przybliżają rodzaj wyzwania. Dzięki temu odbiorcy mogą dowiedzieć się rzeczy, na które zwyczajnie nikt nie zwróciłby im uwagi. To budzi zainteresowanie i sprawia, że łatwiej zaangażować się w lekturę. Oczywiście Aneta Wira-Ostaszyk dzieli się czasem anegdotami z prac, więc lektura przybiera lżejsze tony. Później omawia jeszcze bardziej „techniczne” strony baletu, prezentuje pracowników teatrów i scen, przedstawia miejsca i pojęcia związane z organizacją baletowego przedstawienia. Rozwiewa wątpliwości na temat diety. Stara się odpowiedzieć na absolutnie wszystkie pytania, jakie przyjdą do głowy czytelnikom, tak, żeby stało się jasne, jaki jest zestaw obowiązków i możliwości wiążących się z takim zawodem, kiedy kończy się karierę i co robić z bólem. Wiele tu komentarzy, które przekładają się na praktykę, więc „Mój balet” może być traktowany nie tylko jako dzieło popularyzujące ten rodzaj sztuki, ale również jako zbiór podpowiedzi.

***

Aneta Wira-Ostaszyk, Joanna Kończak: "Mój balet". Nasza Księgarnia, Warszawa 2020.

Tytuł oryginalny

Miłość do sceny

Źródło:

Teatr dla Wszystkich online

Link do źródła

Autor:

Izabela Mikrut

Data:

18.02.2021