24.11.2020, 11:36 Wersja do druku

Miesiąc białoruskiej dramaturgii w warszawskim Teatrze Dramatycznym

Na Białorusi już trzeci miesiąc trwają protesty przeciwko sfałszowaniu wyników wyborów oraz pacyfikacji obywateli. Nic nie wskazuje na to, że sprzeciw i demonstracje ustaną. Społeczeństwo białoruskie w swojej większości jest gotowe walczyć, dopóki nie osiągnie zwycięstwa. Jest przekonane, że dwudziestosześcioletni okres panowania Aleksandra Łukaszenki doprowadził państwo do ekonomicznej i humanitarnej katastrofy - pisze Andriej Moskwin w portalu Teatrologia.info.

fot. K. Bąba

Na znak solidarności z białoruskim społeczeństwem dyrekcja Teatru Dramatycznego w Warszawie podjęła decyzję o zorganizowaniu w październiku miesiąca białoruskiej dramaturgii pod tytułem: „Białoruś: stan wyjątkowy!”. W komentarzu do przeglądu teatr podkreślił: „Obecna sytuacja na Białorusi, protesty uliczne skierowane przeciwko dyktaturze prezydenta Aleksandra Łukaszenki, masowe aresztowania oraz niepodejmowanie dialogu przez władze, to niepokojące wydarzenia, wobec których nie potrafimy być obojętni. Przegląd białoruskich dramatów to gest solidarności, który, mamy nadzieję, przyniesie refleksję nad stanem wolności w Europie w XXI wieku. To także przegląd wyjątkowo wnikliwych i interesujących dramatów współczesnych”.

Teatr Dramatyczny wybrał cztery utwory sceniczne. Trzy z nich – Kruk z Tower (oryginalny tytuł: To wszystko ona) Andrieja Iwanowa, Penaty Timofieja Iljewskiego oraz Dożyć do premiery Nikołaja Rudkowskiego – zostały opublikowane w antologii Nowa dramaturgia białoruska (red. Andriej Moskwin) i przetłumaczone przez absolwentów filologii rosyjskiej Uniwersytetu Warszawskiego, a obecnie pracowników Wydziału Lingwistyki Stosowanej – Bożenę Majorczyk i Jakuba Adamowicza. Z kolei czwarty utwór sceniczny – Skrzywdzeni. Białoruś autorstwa białoruskiego dramaturga i scenarzysty Andrieja Kuriejczyka, powstał jako reakcja na aktualne wydarzenia. Został natychmiast przetłumaczony na język polski (tł. Jakub Adamowicz), a wkrótce ukaże się w grudniowym numerze miesięcznika „Dialog”.

Czytania zorganizowano we współpracy z Pracownią Badań nad Teatrem i Dramatem w Europie Środkowo-Wschodniej, która działa przy Katedrze Studiów Interkulturowych Europy Środkowo-Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego. Należy podkreślić, że swoją działalność Pracownia rozpoczęła właśnie od przekładów dramaturgii białoruskiej. Od 2011 roku ukazało się siedem tomów antologii, natomiast ósmy tom jest w przygotowaniu. W sumie na język polski przetłumaczono pięćdziesiąt pięć współczesnych utworów scenicznych, a wśród autorów są m.in. Paweł Priażko, Dmitrij Bogosławski, Witalij Korolow, Konstantin Scieszyk, Aleksiej Makiejczyk, Diana Bałyko, Maksim Dośko, Paweł Rassolko.

Wzrost zainteresowania współczesną dramaturgią rozpoczął się na Białorusi na początku XXI wieku, w latach 2002-2003. Związane to było z zajmowaniem przez białoruskich dramaturgów pierwszych nagród w konkursach dramaturgicznych zorganizowanych w Rosji oraz z powołaniem do życia w 2005 roku przez Nikołaja Chalezina i Natalię Koladę „Białoruskiego Wolnego Teatru”. Obecnie można mówić o fenomenie dramaturgii białoruskiej. Świadczy o tym nie tylko ilość napisanych tekstów, lecz przede wszystkim różnorodność poruszanych tematów i problemów, odmiennych poetyk i technik pisarskich. Żaden z krajów Europy Środkowo-Wschodniej (z wyjątkiem Rosji) nie może temu dorównać.

fot. K. Bąba

Podczas przeglądu w warszawskim Teatrze Dramatycznym jako pierwsza została zaprezentowana sztuka Andrieja Iwanowa (ur. 1984) Kruk z Tower (To wszystko ona) w reżyserii Aldony Figury. To kameralny dramat na dwie osoby: matkę (Katarzyna Herman) i syna Kostię (Konrad Szymański). Ojciec zmarł (albo popełnił samobójstwo) w niewyjaśnionych okolicznościach, ale pamięć o nim jest w rodzinie wciąż żywa. Z jego odejściem skończyła się idylla, raj: syn stracił najlepszego przyjaciela, a matka – partnera. To spowodowało, że pękły więzi, które łączyły matkę i syna. Kostia większą część dnia siedzi w swoim pokoju i spędza czas przed komputerem, matka zaś jest zajęta pracą – najpierw w biurze, a wieczorem w domu, w kuchni. Jednak matka za wszelką cenę pragnie odbudować zniszczone relacje i nawiązać dialog z synem. W tym celu posuwa się nawet do tego, że zakłada na Facebooku (w oryginale: w rosyjskim portalu społecznościowym „VKontakcie”) fałszywe konto i w ten sposób zaprzyjaźnia się z synem. Wydawałoby się, że cel jest osiągnięty i idylla może nie tylko wrócić, lecz trwać w nieskończoność. Ale pewnego dnia syn wchodzi do pokoju matki i widzi wiadomości na ekranie komputera…

Jak powiedział podczas dyskusji sam autor, podobne historie dość często miały miejsce na postradzieckiej przestrzeni na początku XXI wieku. W szczególności dotyczyły one relacji matki i córki. Iwanow postanowił wykorzystać tę fabułę, ale zamiast dziewczynki dać chłopca, dzięki czemu konflikt zyskał większe napięcie i dramatyzm. Dramat został wystawiony w dwóch białoruskich teatrach (Narodowy Teatr Akademicki im. J. Kołasa w Witebsku oraz Republikańskim Teatrze Białoruskiej Dramaturgii w Mińsku) i kilkunastu zagranicznych (Rosja, Łotwa, Estonia, Rumunia). Bardzo się cieszę, że także Teatr Dramatyczny postanowił włączyć tę sztukę do swojego repertuaru (premiera przewidziana jest na grudzień).

Sztuka białoruskiego reżysera teatralnego Timofieja Iljewskiego (ur. 1961) z Brześcia, Penaty, też koncentruje się na rodzinie, a mianowicie na konflikcie pomiędzy przedstawicielami trzech różnych generacji. Powstały w 2016 roku dramat nawiązywał do wyborów prezydenckich 2015 roku. Wtedy ujawniły się i zaczęły się nasilać odmienne poglądy zarówno w odniesieniu do prezydenta Białorusi, jak i jego sposobu rządzenia krajem. Okazało się, że znaczna część białoruskiego społeczeństwa odczuwała zmęczenie brakiem reform, zniechęcenie polityką i podjętymi w kraju krokami, wzmacniającymi rolę aparatu bezpieczeństwa i milicji. Jednak Białorusini, jak bohaterowie sztuki Iljewskiego, zamiast zjednoczyć się, zorganizować opozycję i sprzeciwić się nasilającej się agresji ze strony władzy, tkwili w martwym punkcie, w stanie apatii i obojętności. Utwór ten, doskonale pokazujący sytuację oraz panującą w społeczeństwie atmosferę sprzed pięciu laty, jest odpowiedzią na pytanie: co się wydarzyło na Białorusi w ciągu ostatnich lat, w jaki sposób w tak krótkim czasie społeczeństwo nabrało świadomości politycznej, jak wzrosło jego zaangażowanie i aktywność.

fot. K. Bąba

Dramat Nikołaja Rudkowskiego (ur. 1971) Dożyć do premiery porusza bardzo ważny dla białoruskiego społeczeństwa temat: jakie miejsce zajmuje wojna (a raczej mit o wojnie) dziś, po upływie siedemdziesięciu pięciu lat od chwili ukończenia II wojny światowej. Wojna, pamięć o niej zostaje ulokowana przez dramaturga w kontekście dnia dzisiejszego, i w rezultacie staje się absurdem. Dwie bohaterki, młode aktorki – Wiera i Katia, przygotowują się do spektaklu o wojennej tematyce. Aby zagrać autentycznie („przesiąknąć zapachem wojny” – mówi jedna z nich), podejmują decyzję, by na własnej skórze odczuć niebezpieczeństwo i zagrożenie, związane z konspiracją i konfliktem. Stwarzają w rodzinie sytuacje zbliżone do tych, które miały miejsce podczas niemieckiej okupacji. W rezultacie tak się angażują w swój plan, że zapominają o swoich najbliższych i nie wykonują codziennych obowiązków. Rudkowski patrzy na problem znacznie szerzej: obecna władza, zamiast nawiązywania dialogu ze społeczeństwem, zmusza nas abyśmy ciągle powracali do przeszłości, przeżywali to, czego nie jesteśmy w stanie przeżyć, i w rezultacie byli w stanie stałego konfliktu ze sobą oraz z otoczeniem.

Czwarty tekst – Skrzywdzeni. Białoruś Andrieja Kuriejczyka (ur. 1980) został poświęcony aktualnym wydarzeniom na Białorusi, kiedy znaczna część społeczeństwa odważyła się wystąpić przeciwko fałszerstwom, agresji, okłamywaniu i zastraszaniu narodu. Jak mówi jeden z bohaterów: „Bo takie bitwy zdarzają się raz na sto lat… Mam na myśli bitwę dobra ze złem”. Kuriejczyk pokazał starą Białoruś, której symbolem jest Aleksander Łukaszenka, i nową, której twarzą jest Swietłana Cichanouska. Wykreował kilka jaskrawych postaci (Młody, Nowa, Pozytywna, Ptasi, Martwy, Pouczająca), z których każda stara się przekazać swoją prawdę, przekonać do swojej racji. Jesteśmy świadkami tego, jak system, który był uważany za mocny i stabilny, na naszych oczach się rozpada i degraduje, ujawnia swoje prawdziwe oblicze.

Czytaniom performatywnym towarzyszyły dyskusje, na które oprócz aktorów i tłumaczy zostali zaproszeni specjalni goście, m.in. Adam Michnik, Sławomir Sierakowski i Irina Lappo. Przewodnim tematem były obecne wydarzenia na Białorusi. Prowadzący dyskusje – kierownik literacki Teatru Dramatycznego Wojciech Majcherek – przede wszystkim skupiał się na dwóch kwestiach: na próbie zrozumienia jak doszło do aktywizacji społeczeństwa białoruskiego i tak licznych protestów oraz w jakim stopniu współczesna dramaturgia białoruska przewidziała obecną rewolucję i pokazała ją. Wybrane przez Teatr Dramatyczny, i przede wszystkim przez Tadeusza Słobodzianka, teksty są tego jaskrawym przykładem.

Ogromne słowa podziękowania należą się reżyserom (Aldona Figura, Marcin Liber, Artur Tyszkiewicz, Agnieszka Glińska) oraz aktorom zespołu, którzy w niezwykle krótkim czasie przygotowali tak ważne wydarzenie. Kreacje stworzone przez Adama Ferencego i Małgorzatę Rożniatowską (Skrzywdzeni. Białoruś), Annę Kłos i Martynę Kowalik (Dożyć do premiery), Małgorzatę Rożniatowską, Annę Moskal i Karolinę Charkiewicz (Penaty) oraz Katarzynę Herman i Konrada Szymańskiego (Kruk z Tower) na długo pozostaną w pamięci. Bardzo trafnie powiedział się o aktorach teatru Timofiej Iljewski: „Kilkakrotnie byłem zapraszany na czytania swojej sztuki do różnych teatrów, ale zawsze to było mało ciekawe, a czasem nawet nudne. Natomiast słuchając polskich aktorów byłem w ciągłym napięciu. Byłem zaskoczony tak wysokim poziomem artystycznym, że aż nie mogłem w to uwierzyć. Bardzo dziękuję aktorom oraz reżyserowi, którzy w tak krótkim czasie przygotowali dość trudny tekst. Sam jestem reżyserem i wiem, co to znaczy”.

Białoruś. Stan wyjątkowy. Przegląd współczesnej dramaturgii białoruskiej w Dramatycznym. Teatr Dramatyczny, Warszawa, październik 2020.

Tytuł oryginalny

Miesiąc białoruskiej dramaturgii w warszawskim Teatrze Dramatycznym

Źródło:

Teatrologia.pl

Link do źródła

Autor:

Andriej Moskwin

Data:

18.11.2020

Wątki tematyczne