09.08.2021, 10:06 Wersja do druku

Między jawą a snem

"Dziewczyna z pociągu" Rachel Wagstaff i Duncana Abela w reż. Cezarego Żaka w Och-Teatrze w Warszawie. Pisze Tomasz Miłkowski w Przeglądzie.

fot. Robert Jaworski

Najważniejszy jest tutaj świat wewnętrzny Rachel Watson (Marta Ścisłowicz), rozwódki, która wciąż nie chce rozstać się mentalnie z byłym mężem (Leszek Lichota), a obserwując z okien pociągu nieznajomą parę, snuje na jej temat domysły. Sama zmaga się z chorobą alkoholową, toteż kiedy obserwowana Megan (Anna Smołowik) znika, nie potrafi sobie przypomnieć, co się stało w tunelu obok jej domu w przeddzień zniknięcia.

Cezary Żak (reżyser, występujący także jako wyrozumiały detektyw) znalazł prosty sposób na połączenie scen realistycznych z wewnętrznymi, widzianymi przez Rachel w jej wyobraźni czy wspomnieniu. Przestrzeń sceny Och-teatru okazała się sojusznikiem reżysera, który, rezygnując ze zmian dekoracji, wydzielił na podeście scenicznym miejsca na różne pomieszczenia. Z boku zasugerował przebiegający tunel, w którym doszło do tragicznych wypadków. Powstał spektakl trzymający w napięciu, w którym ważniejsze od poszukiwania prawdy o tym, co się wydarzyło, jest szukanie drogi odbudowy duchowej przez kobiety poddane przemocy psychicznej. Wart odnotowania odważny krok znanego aktora i reżysera komediowego w stronę wymagającego teatru psychologicznego. Dokonany z sukcesem.

Tytuł oryginalny

Między jawą a snem

Źródło:

Przegląd nr 33