Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich Metaformy to kluczowa dla polskiej sceny teatralnej platforma wymiany doświadczeń, myśli i zjawisk we współczesnym teatrze lalek. 0 planach na tegoroczną, XVII edycję oraz o pozycji sztuki lalkarskiej na współczesnej scenie artystycznej z Mateuszem Bartą – aktorem, kuratorem artystycznym festiwalu – rozmawia Zuzanna Madurska w miesięczniku „Odra”.
Zuzanna Madurska: Zarówno Wrocławski Teatr Lalek, jak i większość polskich repertuarowych teatrów lalkarskich prezentuje spektakle przeznaczone w znacznym stopniu dla widowni nieletniej. Czy - z perspektywy osoby, która zawodowo zajmuje się lalkarstwem - uznaje pan to za konsekwencję stereotypowego przekonania, że teatr lalek to forma dziecięca?
Mateusz Barta: Tak, ten stereotyp funkcjonuje już od dawna i skłamałabym, mówiąc, że przestał. Przez prawie dziesięć lat byłem etatowym aktorem teatru lalek i większość realizowanych przez nas tytułów była przeznaczona dla widowni dziecięcej. Dlatego też świadomie dokonałem zwrotu w swojej karierze i poszedłem do Teatru Animacji w Poznaniu. Jego dyrektor, Piotr Klimek, otworzył widzów na coś naprawdę ciekawego - LSD, czyli Lalkową Scenę Dorosłych. Piotr bardzo się starał, żeby przynajmniej jedna premiera w sezonie była dedykowana właśnie takiej widowni. Podobne rzeczy działy się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych we Wrocławskim Teatrze Lalek. Scena dla dorosłych była wtedy fundamentem tego teatru. Naturalne procesy, w tym ekonomiczne, spowodowały, że lalki zostały bardzo mocno utożsamione z widownią dziecięcą. Stereotyp więc trwa i należy się zastanowić, czy powinniśmy z nim wojować. Osobiście nie jestem zwolennikiem walki w żadnym aspekcie życiowym. Możemy podejmować miękkie działania, żeby edukować i uświadamiać ludzi, wychodzić do nich z zaproszeniem. -
Wyjście do ludzi z zaproszeniem to coś, co jest intensywnie kultywowane przez pana oraz zespól Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych.
To prawda. A zmotywowała nas właśnie chęć odczarowania stereotypu i pokazania ludziom możliwości teatru lalek. Napisaliśmy więc grant, uzyskaliśmy dofinansowanie i realizujemy projekt, którego jestem pomysłodawcą. - Mowa o Puppet Net, czyli platformie internetowej, gdzie ma się budować przestrzeń wiedzy o współczesnym teatrze lalek.
Sam program ministerialny, w którym bierzemy udział, funkcjonuje pod hasłem „społecznej odpowiedzialności nauki" - i to przede wszystkim jest nasz cel. Chcemy mówić o lalkarstwie na różne sposoby: poprzez podcasty, wideoblogi, artykuły, wizyty studyjne w zagranicznych ośrodkach. Nasz portal, choć wychodzi z podłoża naukowego, kierowany jest do szerszego grona odbiorców.
Inną formę wyjścia Wydziału Lalkarskiego do większej publiki jest Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich Metaformy, wydarzenie mające korzenie jeszcze w latach osiemdziesiątych. Intrygująca jest sama nazwa - Metaformy - teraz flagowa, ale nietowarzysząca Festiwalowi od początku...
Nasz Festiwal to już kawał historii, od rozmów o idei wydarzenia, przez pierwszą edycję w 1991 roku, po dzisiejszy, odświeżony kształt. I tak co dwa lata, w formule biennale. Choć idea Festiwalu się zmieniała, zawsze ważna była funkcja edukacyjna. Metaformy odbywają się w Akademii. Osoby studiujące, w trakcie intensywnego kursu aktorstwa, nie zawsze mają szansę śledzić zagraniczne trendy artystyczne. Oczywiście, istnieje Erasmus+ czy inne projekty, jednak nie zawsze da się to pogodzić z bieżączką życia. Dlatego ważne jest, aby Festiwal pokazywał młodym ludziom, co się dzieje u ich rówieśników na innych uczelniach, także w odległych częściach teatralnego świata. To jest nasz główny cel.
A drugi, na którego realizację nacisk kładziemy od niedawna, to potrzeba wyjścia do ludzi. Chcemy, aby Metaformy nie były wewnętrzną imprezą Akademii Sztuk Teatralnych, lecz żeby stanowiły wydarzenie środowiskowe, które zaznaczy się na teatralnej mapie Polski, m.in. przez wyjście ze ścisłych ram.
Porozmawiajmy wreszcie o kluczowym słowie - metaformy. Tak jak pani zauważyła, budowanie tożsamości tego wydarzenia trwało latami, aż do 2016 roku. Po drodze zmieniło się wszystko - nazwa, idea, pozycja lalkarstwa wśród innych form teatralnych. Ważne jest to, że co roku Festiwal miał inne hasło przewodnie - „teatr lalek jutra", „alternimacje", „maska jako oblicze aktora". Organizatorzy zawsze nakierowywali uczestników na konkretną interpretację.
W 2016 roku, gdy byłem jeszcze studentem, a Wrocław stał się Europejską Stolicą Kultury, organizowaliśmy kolejną edycję naszego wydarzenia. Wtedy także budowaliśmy hasło interpretacyjne. I w ten sposób wymyśliliśmy metaformy. Moim pierwszym skojarzeniem było miasto. Wrocław, Europejska Stolica Kultury, jako meta dla formy. To bardzo dosłowne, lecz daje się rozwinąć do metafory.
Metafory formy? Czym dziś jest metaforma?
W środowisku funkcjonuje już pojęcie animant, natomiast we Wrocławiu pojawia się metaforma. Jako nazwa Festiwalu niesie ona za sobą klucz interpretacyjny, a nawet całą ideę wydarzenia. Co to znaczy wzbić się ponad formę? Czy może w głąb formy? To jest zasadnicze pytanie, które zaprasza uczestników Festiwalu do podjęcia teatralnej refleksji. - Metaforma - ponad formą, w głąb formy, ale może także i o formie? Jak w materii teatru inne przedmioty/for my zaczynają być eksponowane, jakim głosem mówią? Idea z 2016 roku przetrwała do dziś nie tylko
A jeśli mówimy o poszukiwaniach - jak zapowiadają się tegoroczne spotkania wokół formy, jaki jest plan na XVII Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich?
Przede wszystkim - wychodzimy poza mury uczelni, zarówno fizycznie, jak i mentalnie. Tegoroczny Festiwal to kolejna cegiełka do dyskusji, czy teatr lalek bez lalek jest możliwy. W programie znalazły się pozycje podejmujące refleksję nad rozwojem nowych technologii, wpływem sztucznej inteligencji na sztukę, zadające pytanie, czy wykorzystywanie klasycznych lalek jest dzisiaj atrakcyjne. Według mnie oczywiście tak. Wszystko dzieje się na poziomie myślenia. Nie ma znaczenia, czy posługuję się lalką hybrydową, czy kukłą. Każda z tych form może być współczesna. Chodzi o sposób jej wykorzystania, traktowania, o impuls, z którego ona się w ogóle wzięła i jej korelację z rzeczywistością. Jako kurator Festiwalu w tym widzę klucz do rozumienia XVII edycji. W dialogu lalki z rzeczywistością.
Zapraszamy do dialogu ze społeczeństwem, z Wrocławianami, ze środowiskiem lalkarskim, aktorskim, naukowym. Chcemy, aby tegoroczny Festiwal podkreślał ożywczość i wartość rozmowy. Wrocław na przestrzeni lat stał się ośrodkiem interdyscyplinarnym. Spotkania z gronem młodych naukowców z innych uczelni uświadamiają, że Metaformy mają szansę stawać się płaszczyzną spotkania różnorodnych języków artystyczno-naukowych. Świat jest teraz wielowarstwowy, a ludzie pragną i poszukują różnorodności. Dlatego w tym roku na Festiwalu pokażemy cykl instalacji performatywnych, które zawierają prace z Akademii Sztuk Pięknych z całego kraju. Instalacje odnoszą się do wielopłaszczyznowego dialogu: lalka a ekologia, lalka a polityka, lalka a przyszłość. To nasz sposób na sprowokowanie dyskusji o tym, jak nasza dziedzina sztuki może mówić o rzeczywistości, jaką rolę w dialogu ma metaforma.
Planujemy też cykl warsztatów dla ludzi spoza świata lalek, których chcemy wprowadzić w materię lalkarstwa i z którymi chcemy zastanowić się, czym ono dziś jest lub czym może być. Przyjadą do nas grupy prezentujące klasyczne lalkarstwo, ale i takie nie wykorzystujące materii teatru lalek do opowiadania historii, lecz przekładające ją na sposób myślenia o całości spektaklu. Zobaczyć będzie można grupy ze Szwajcarii, Włoch, Argentyny, Niemiec, Ukrainy, Słowacji, Czech i oczywiście Polski.
W tym roku rozwijamy także Scenę Absolwentów. Chcemy pokazać, że nie tylko kształcimy lalkarzy, ale zależy nam na ich przyszłości - pragniemy im pomóc w promowaniu działalności poakademickiej.
Międzynarodowy charakter Festiwalu na pewno daje też możliwość do obserwacji różnic, jakie cechują akademie całego świata, a także sposobu myślenia o formie, jaki prezentują. Czy jako osoba od ponad dekady współorganizująca Metaformy widzi pan - poza różnicami - pewne tendencje albo kierunki, w których zmierza młode lalkarstwo?
Nie - ale uważam, że nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie. Różnorodność uczelni, temperatura festiwalowej dyskusji to coś, co ogromnie mnie cieszy i pokazuje, że nie pozwalamy sobie na stagnację. Idziemy z prądem. Traktujemy sztukę jako element rzeczywistości i medium reakcji na nią, nie skostniałą instytucję, choć uważam, że istnieją pewne mocne fundamenty każdej dziedziny sztuki, których należy się trzymać. Natomiast nie wyklucza to dialogu z rzeczywistością, dla którego czas akademicki jest szczególnie ważny. Bo kiedy być różnorodnym i eksperymentować z formami ekspresji, jak nie teraz - w środowisku, w którym można się pomylić, a przez to też nauczyć. I to są właśnie Metaformy - pomysły, próby, spotkania, rozmowy, reakcje.
XVII Międzynarodowy Festiwal Szkół Lalkarskich Metaformy odbędzie się 27-30.10.2026 roku w Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie Filii we Wrocławiu, a także innych wrocławskich instytucjach kultury. Szczegółowy program wydarzenia znajduje się na portalu Puppet Net.
Animant to pojęcie wprowadzone do światowego języka lalkarzy przez Halinę Waszkiel, która definiuje, że może to być: lalka czlekopodobna, pacynka, jawajka, kukiełka, marionetka, latka cieniowa, maska, dowolny przedmiot, kawałek materiału, nawet smuga światła, ale potraktowane jako postać sceniczna, partner dialogu, nośnik idei, przedmiot estetyczny budujący metaforę - coś, co aktor wprowadza na scenę i pokazuje widzom jako trzeci element spektaklu (Halina Waszkiel, Dramaturgia polskiego teatru lalek, Warszawa 2013). w nazwie Festiwalu, ale jako termin zajęła także własne miejsce w socjolekcie teatralnym. To hasło nierozerwalnie związane z młodym lalkarstwem, które pozwala sobie na otwartość, płynność tożsamościową i eksperymentowanie z różnymi poziomami wyrazu.