15.03.2019 Wersja do druku

Męska depresja stereotypem podszyta

Najnowsza premiera Teatru Gdynia Główna - "Tchórz! (...odważna tragikomedia)" - zapowiadała się jako ambitne przedsięwzięcie. Spektakl anonsowany jako "celne studium depresji" sprowadził jednak chorobę XXI wieku do stereotypów tak głęboko zakorzenionych w patriarchalnej wizji świata, że mogły się one stać tylko powodem bezrefleksyjnego śmiechu publiczności - o spektaklu Jacka Bały pisze Wiktoria Formella z Nowej Siły Krytycznej.

Najnowsza premiera Teatru Gdynia Główna - "Tchórz! (...odważna tragikomedia)" - zapowiadała się jako ambitne przedsięwzięcie. Autor scenariusza i reżyser Jacek Bała poszukuje pęknięć we wzorcach męskości funkcjonujących w zbiorowej wyobraźni. Wciąż pokutuje w niej stereotyp "prawdziwego" mężczyzny związany z siłą, dominacją, samowystarczalnością, podporządkowywaniem sobie kobiet (i innych istot kulturowo naznaczonych słabością) czy nieokazywaniem emocji. Pomysł, by podjąć temat "kryzysu męskości" - depresji w wydaniu mężczyzny - wydawał się ciekawą propozycją. Spektakl anonsowany jako "celne studium depresji" sprowadził jednak chorobę XXI wieku do stereotypów tak głęboko zakorzenionych w patriarchalnej wizji świata, że mogły się one stać tylko powodem bezrefleksyjnego śmiechu publiczności. Na dwóch pufach leży trzydziestokilkuletni mężczyzna: zwisająca głowa, włosy i broda w nieładzie, rozciągnięta bluzka i spodnie. Tyt

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał własny

Materiał własny

Autor:

Wiktoria Formella

Data:

15.03.2019

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe