Logo
Magazyn

Marcin Wrona i teatr telewizji

18.10.2025, 12:36 Wersja do druku

Marcin Wrona zapisał się w historii polskiego kina jako autor Chrztu i Demona, ale równie mocno zaznaczył swoją obecność w Teatrze Telewizji. To właśnie tam stworzył przedstawienia, które do dziś pokazują, że klasyka i teatr faktu mogą brzmieć boleśnie aktualnie.

fot. mat. Teatru TV

Dziesięć lat po śmierci Marcina Wrony pamięć o nim wciąż pozostaje podzielona pomiędzy legendą a poczuciem niedokończonego dzieła. Trudno bowiem oddzielić tragiczne okoliczności jego odejścia od tego, co pozostawił w kinie i teatrze. W powszechnej świadomości funkcjonuje przede wszystkim jako autor filmów Chrztu i Demona. W cieniu pozostają jego realizacje dla Teatru Telewizji, które były równie istotne, a miejscami nawet bardziej odkrywcze. To właśnie tam Wrona najpełniej eksperymentował z formą i tematami, które go obsesyjnie zajmowały: rodziną, dziedziczeniem traum, figurą dziecka.

Od „Pasożyta” do „Skazy”

Debiutował w cyklu „Studio Teatralne Dwójki” spektaklem Pasożyt, opartym na scenariuszu napisanym wspólnie z Grażyną Trelą. To opowieść o synu powracającym do rodzinnego domu i stopniowo przejmującym władzę nad bliskimi. Motyw zamkniętej przestrzeni, w której narasta napięcie i wrogość, stanie się później charakterystyczny dla jego reżyserii. Spektakl został zauważony – Stanisław Różewicz, przewodniczący jury festiwalu Dwa Teatry w Sopocie, przyznał mu specjalną nagrodę za debiut.

Kolejnym ważnym telewizyjnym doświadczeniem była Skaza według dramatu Marzeny Brody. Historia rodzinna, przeradzająca się w opowieść o przemocy i poczuciu winy, potwierdziła, że Wrona potrafi wciągać widza w świat klaustrofobicznych relacji.

„Kolekcja” i „Doktor Halina”

W 2006 roku zrealizował Kolekcję Harolda Pintera – dramat o manipulacji i zależnościach, które rozgrywają się w pozornie banalnej codzienności. Dwa lata później powstał spektakl Doktor Halina (znany też jako Sprawa pani Górskiej), rekonstruujący losy Haliny Szwarc, agentki ZWZ działającej podczas wojny. Wrona potrafił połączyć elementy teatru faktu z inscenizacją o silnym ładunku emocjonalnym, a w głównej roli obsadził młodą Joannę Kulig.

„Moralność pani Dulskiej”

Najgłośniejszą realizacją była Moralność pani Dulskiej. Wrona świadomie sięgnął po obsadę rozpoznawalną – Magdalenę Cielecką, Roberta Więckiewicza, Małgorzatę Kożuchowską – ale nie chodziło wyłącznie o atrakcyjność telewizyjną. Klasyczny tekst Zapolskiej został potraktowany jako opowieść o dziedziczonym kłamstwie, powielanym w kolejnych dekadach. Reżyser zdecydował się na odważne rozwiązanie: akcja rozgrywała się w kilku epokach XX wieku, sygnalizowanych detalami scenograficznymi. Zabieg unaoczniał, że hipokryzja Dulskich nie jest historyczną ciekawostką, lecz trwałą strukturą społeczną.

„Ich czworo”

Ostatnim spektaklem była realizacja Ich czworo według sztuki Gabrieli Zapolskiej. Prapremiera odbyła się w grudniu 2015 roku, już po śmierci reżysera, a spektakl zdobył Grand Prix festiwalu Dwa Teatry w Sopocie w 2016 roku.

„Grałam w Moralności pani Dulskiej, którą też realizował Marcin. To on zaproponował mi rolę Panny Mani w Ich czworo. Nie wahałam się ani chwili, czy przyjąć tę propozycję” – wspominała Agata Buzek w rozmowie z Fakt24 w 2015 r. „Teraz, gdy miałam okazję po raz pierwszy zobaczyć efekty naszej pracy, było mi bardzo ciężko, wiedząc, że Marcina z nami nie ma. Cieszę się, że miał okazję skończyć swoje dzieło”.

Metoda pracy

Wrona traktował Teatr Telewizji jak laboratorium, w którym granice między filmem a sceną ulegały zatarciu. Pracował z zespołem niezwykle intensywnie: próby trwały całe dni, dekoracje rysowano na podłodze, a operator i dźwiękowiec byli obecni od pierwszych czytań. Dla aktorów było to doświadczenie inne niż standardowa telewizja – przypominało raczej pracę w teatrze repertuarowym, ale z precyzją filmowego planu.

„Marcin zawsze dawał aktorom przestrzeń, by się odważyli i grali postacie bardziej przerysowane niż w oryginale. Nie był tyranem. Zawsze miał jasną i silną wizję sztuki czy filmu, nad którymi pracował. Przyznaję jednak, że pomysły dotyczące mojej postaci były głównie jego, zwłaszcza te najodważniejsze. Niektórymi swoimi pomysłami potrafił przestraszyć aktorów. Później jednak zawsze przyznawaliśmy mu rację” – mówiła Agata Buzek.

We wszystkich spektaklach powraca figura dziecka – niewinnego, a zarazem zagrożonego. W Pasożycie dzieci stają się zakładnikami rodzinnej przemocy, w Doktor Halina konfrontują się z doświadczeniem wojny, w Moralności pani Dulskiej Mela wypowiada histeryczny krzyk: „Tu stało się coś złego”. Wrona konsekwentnie umieszczał najmłodszych w centrum dramatycznych wydarzeń, pokazując, że to oni najdotkliwiej odczuwają ciężar rodzinnych i społecznych deformacji.

Marcin Wrona pozostaje twórcą „pomiędzy”. Jego filmy – od Kuracji po Demona – zdobyły rozgłos, ale to Teatr Telewizji pozwolił mu najpełniej eksplorować obsesje twórcze. W zamkniętych przestrzeniach mieszkań, szpitali i rodzinnych domów rozgrywał dramaty, które były zarazem intymne i społeczne. Dziesięć lat po jego śmierci widać wyraźnie, że Teatr Telewizji był dla niego nie tylko przystankiem w drodze do kina, lecz równorzędnym polem twórczości – miejscem, w którym jego wizja zyskiwała największą klarowność.

„Marcin był reżyserem strasznie odważnym i mam poczucie, że zawsze trafiał w sedno. Był stworzony do Teatru Telewizji. Potrafił bawić się formą i konwencją. Z nim aktorom pracowało się komfortowo. Strasznie go nam brakuje” – podkreślała Agata Buzek w rozmowie z Fakt24.

Spektakle Teatru Telewizji Marcina Wrony:

Pasożyt (2003) – nagroda im. Stanisława Różewicza na „Dwóch Teatrach” w Sopocie
Skaza (2005) – według Marzeny Brody
Kolekcja (2006) – Harold Pinter
Doktor Halina / Sprawa pani Górskiej (2008) – teatr faktu o Halinie Szwarc
Moralność pani Dulskiej (2013) – klasyka Zapolskiej w nowej interpretacji
Ich czworo (2015) – Gabriela Zapolska, Grand Prix „Dwa Teatry” 2016

Tytuł oryginalny

Marcin Wrona i teatr telewizji

Źródło:

Teatr dla Wszystkich

Link do źródła

Autor:

Wiesław Kowalski

Data publikacji oryginału:

18.09.2025

Sprawdź także