22.12.2014 Wersja do druku

Magiczne obrzędy świąteczne na Podhalu

Dawne świę­ta Bo­że­go Na­ro­dze­nia na Pod­ha­lu ota­cza­ło wiele ma­gicz­nych za­bie­gów wy­wo­dzą­cych się z cza­sów po­gań­skich. Nie­któ­re zwy­cza­je i ma­gicz­ne gesty gó­ra­le za­cho­wa­li do dziś - po­wie­dzia­ła et­no­graf­ka Małgorzata Wój­to­wicz-Wierz­bic­ka.

- Daw­niej na Pod­ha­lu przy­go­to­wa­nie do wi­gi­lii ozna­cza­ło wy­ko­na­nie sze­re­gu ma­gicz­nych za­bie­gów i ge­stów, ma­ją­cych na celu za­pew­nie­nie do­bro­by­tu i szczę­ścia w nad­cho­dzą­cym roku. W świę­ta lu­do­wa sym­bo­li­ka i wie­rze­nia prze­pla­ta­ły się z re­li­gią - opo­wia­da­ła et­no­graf­ka. W dzień wi­gi­lii pil­nie ob­ser­wo­wa­no, kto przyj­dzie w gości do cha­łpy. - Jak przyj­dzie baba - to ko­niec świa­ta. Jak przy­szedł chłop, to ozna­cza­ło dobrą wróż­bę i do­bro­byt w nad­cho­dzą­cym roku - mó­wi­ła Wój­to­wicz - Wierz­bic­ka. Stół, na któ­rym je­dzo­no wie­cze­rzę, gó­ra­le opa­sa­li łań­cu­chem, aby in­wen­tarz trzy­mał się za­gro­dy oraz żeby ro­dzi­ny nikt nie opu­ścił. Pod stół kła­dzio­no sie­kie­rę, co miało zwia­sto­wać spo­kój w ro­dzi­nie oraz le­miesz od pługa. Każdy z do­mow­ni­k

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Data:

22.12.2014

Tematy w toku