Teksty Wiesława Myśliwskiego same prowadziły człowieka, który je mówił. Narzucały, w jaki sposób do nich podchodzić - powiedział w rozmowie z PAP aktor Jerzy Radziwiłowicz. Wybitny polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” zmarł w wieku 94 lat.
Jerzy Radziwiłowicz stwierdził, że Wiesław Myśliwski kreował swój świat świata w oparciu o to, jak używał słów, jak traktował język. - Dla mnie był jednym z najwybitniejszych, najświetniejszych pisarzy, którzy w ten sposób pracowali z polszczyzną - ocenił.
Aktor zaznaczył, że teksty Myśliwskiego same prowadziły człowieka, który je mówił. - Miałem do czynienia z adaptacjami jego prozy, jak „Kamień na kamieniu” czy „Traktat o łuskaniu fasoli”, którego fragment, jako spektakl „Saksofon” zrobiliśmy w Teatrze Telewizji, czytałem jego powieści dla radia. Choć język w jego dramatach i w prozie nie był od siebie bardzo różny, mówię właśnie o prozie, bo jej siła tkwiła w tym, że ona sama prowadziła. Była tak znakomicie formułowana i rytmiczna, że sama narzucała, w jaki sposób do niej podchodzić - ocenił.
- Pisarz wiele razy podkreślał też - podczas naszych rozmów - że rytm jest w prozie niezwykle ważny, a co za tym idzie wierność temu rytmowi, kiedy czytamy na głos albo po cichu. On w muzyczny sposób prowadził czytelnika i to jest dla interpretacji jego dzieł trop, którego nie da się pominąć. Czytający spaja się z tą prozą, ona staje się jego własnością - zaznaczył.
Jak dodał, język Myśliwskiego, bardzo bogaty i niezwykle rytmiczny, sprawia, że niezwykle intensywnie wchodzi się w głąb jego świata. - To jest niezwykła cecha u pisarza i główna rzecz, która zawsze mnie w jego prozie fascynowała - przyznał. Zaznaczył również, że autor „Ucha igielnego” dotykał tematów, jakie nurtują nas wszystkich. - Wspaniale w nie wchodził. To cecha jego prozy, przynajmniej dla mnie ważna. Z każdą nową książką miałem ciągłe poczucie, że to, co pisze, jest mi niezwykle bliskie. Ten sposób rozliczania się ze sobą i ze światem - wskazał.
- Kiedyś mój kolega po przeczytaniu „Widnokręgu” - wspaniałej książki - powiedział, że sam chciałby coś napisać, ale po lekturze tej powieści stwierdził, że wszystko, co mógłby napisać zostało napisane i to lepiej - wspominał.
Prof. Tomasz Bocheński: Myśliwski to pisarz współczucia, nie absurdu czy okrucieństwa
W opinii prof. Tomasza Bocheńskiego, kierownika Zakładu Literatury Polskiej XX i XXI wieku na Uniwersytecie Łódzkim i autora książki-wywiadu „Myśliwski-Bocheński. Rozmowy istotne”, Myśliwski był najwybitniejszym polskim pisarzem XX wieku i początków XXI wieku.
- Był autorem wywodzącym się z tzw. wysokiego modernizmu, w którym literatura była traktowana jako poważne, egzystencjalne przesłanie. Jest fenomenem, ponieważ trzy ostatnie wielkie powieści, układające się w tryptyk, czyli „Traktat o łuskaniu fasoli”, „Ostatnie rozdanie” i „Ucho igielne”, napisał w bardzo dojrzałym wieku. Każda z tych książek zawiera - poza głębokimi, przenikliwymi przemyśleniami - również rodzaj wewnętrznej energii intelektualnej, która jest zaskakująca jak na późną twórczość. Należy też spojrzeć na Myśliwskiego jako na autora nowej formy, w której istotną rolę odgrywa element improwizacyjny - przygody, niespodziewanego przebiegu zdarzeń, koincydencji, bohaterów - podkreślił w rozmowie z PAP prof. Tomasz Bocheński.
Literaturoznawca zaznaczył, że Myśliwski to pisarz, który ma i będzie miał wielkie znaczenie również dla literatury światowej, bo tłumaczenia jego książek, szczególnie „Traktatu o łuskaniu fasoli”, zyskują czytelników prawie na całym świecie.
- „Traktat” właściwie jest rodzajem pożegnania z tradycją literatury i kultury chłopskiej. Wywodzi się z rytuałów, które są w tamtej kulturze - mówię tamtej, bo Myśliwski uważał, że ona właściwie się skończyła - tych rytuałów, które mają głębokie znaczenie medytacyjne, w jakimś sensie zatrzymują czas, pozwalają rozpatrywać głęboko nitki przeszłości. W tej powieści metafora wywiedziona z kultury chłopskiej staje się metaforą uniwersalną. Jest tam temat, który Myśliwski nazywa tematem losu, czyli tego, w jakim sensie możemy złapać i powściągnąć te siły, o których właściwie nic nie wiemy, które kształtują nasze istnienie - wyjaśnił.
Zdaniem Bocheńskiego sama forma „Traktatu” jest niezwykła w literaturze światowej. To monolog z niewidoczną postacią, rozmowa z kimś, kto się „substancjalizuje” czy „personalizuje” na różne sposoby; czasem jako ktoś, kto jest nam daleki, czasem jako ktoś demoniczny. - W jakimś sensie jest to próba spotkania kogoś, komu możemy wyjaśnić sens naszego istnienia - dodał.
Badacz podkreślił, że zawsze wydaje się, że jest za wcześnie, żeby mówić o uniwersalności czyjejś twórczości, jednak w przypadku Myśliwskiego jego książki w sposób niezwykły się aktualizowały. Jako przykład podał „Pałac”, który był napisany przez Myśliwskiego właśnie „w jakimś transie, głębokim zanurzeniu w temacie, który go porwał”.
- Obecnie powieść ta stała się metaforą pańskości i chłopskości, która awansowała i przybyła do miast. I właściwie koresponduje z wieloma książkami pisanymi obecnie w języku polskim na temat kultury chłopskiej. A „Kamień na kamieniu” to jest właściwie requiem tamtej kultury. Niezwykła książka, trochę łotrzykowska, ale opowiadająca właściwie, czym był żywy język. Ta powieść dotyka najważniejszego tematu Myśliwskiego - co jest żywe w nas, kiedy próbujemy wyrazić nasze istnienie. On uważał, że jest to język mówiony, język opowieści, narracji i dlatego szukał go najpierw w społeczności chłopskiej - wyjaśnił Bocheński.
Takiego znaczenia dopatruje się badacz także m.in. w „Widnokręgu” - ważnej dla pisarza książce, która ma najwięcej wątków autobiograficznych i jest perspektywą jednostki wobec okrucieństwa czasu historii czy w „Ostatnim rozdaniu” - opowiadającym o miłości wyśnionej, która nie może się udać w nowoczesnym świecie.
Odbierając w 2022 r. tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Jagiellońskiego, Wiesław Myśliwski powiedział: „W trudzie bycia wolnym widzę sens uprawiania literatury mimo kosztów, jakie za to płacę. Patrząc na swoje życie z perspektywy 90 lat, sądzę, że to literatura nauczyła mnie wolności”.
Według Bocheńskiego, słowa te mają głęboko egzystencjalny sens. - Kiedyś w rozmowie z Wiesławem Myśliwskim powiedziałem mu, że nauczył się uśmiechać. On odpowiedział, że długo się tego uczył. Więc ten rodzaj wolności wynikał też z tego, że potrafił oddzielić się poprzez opowieść od doświadczeń bardzo biednej i dla nas tragicznej młodości. Można to powiedzieć słowami Witkacego, że jedyną wolność czy jedyny raj, jaki mamy, to jest raj sztuki i opowieści. Myśliwski jest pisarzem, który opisuje wszystkie aspekty ludzkiej egzystencji, również te najgorsze czy najnędzniejsze. Jednocześnie potrafi się zawsze wznieść ponad nie przy pomocy głębokiej empatii - zaznaczył literaturoznawca.
W jego opinii Myśliwski to pisarz współczucia, nie absurdu czy okrucieństwa. Wolność Myśliwskiego jest wolnością myśli i doświadczenia etycznego.
- To był też pisarz, który bardzo udręczał się swoim pisaniem, ale w tym znaczeniu również wolnościowym, bo spędzał bardzo dużo czasu na poprawianiu, przekształcaniu, wymyślaniu od nowa, wyrzucaniu. Ale to słowo „udręka” możemy zamienić na coś innego, bo jest to pisarz wolności formalnej, swobody, czyli tego, co nas, czytelników jego powieści i dramatów unosi - dodał.
Bocheński, który utrzymywał z pisarzem bliskie kontakty, wspomina, że był „człowiekiem głębokiej troski o innych”.
- Jego dobroć często ukrywała się za taką zewnętrzną, „męską szorstkością”. Był człowiekiem wrażliwym, czułym i pomagającym, no i mądrym. Ale był też entuzjastą na przykład sportu, zwycięstw. I człowiekiem, który potrafił smakować istnienie. Rozumiał, czym jest nasycenie się chwilą, doznaniami życiowymi. W ogóle nie był to hedonizm, ale rodzaj mądrości. Mądrości, którą miałem szczęście poznać - podkreślił.
Adam Pomorski o Wiesławie Myśliwskim: świadomie powoływał się na tradycję Kochanowskiego
Wiesław Myśliwski miał świadomość ciągłości literatury polskiej od swego niedościgłego mistrza Jana Kochanowskiego - powiedział PAP tłumacz, eseista, były prezes polskiego PEN Clubu Adam Pomorski. Wybitny polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” zmarł w wieku 94 lat.
W rozmowie z PAP Adam Pomorski ocenił, że „odejście Myśliwskiego jest zamknięciem dużego rozdziału dziejów polskiej kultury”. – Odszedł pisarz, który wniósł do polskiej literatury wspaniały język swoich dzieł, ale także człowiek, który miał świadomość ciągłości literatury polskiej od człowieka, którego uznawał za niedościgłego mistrza, mianowicie od Jana Kochanowskiego – powiedział. Pomorski zastrzegł, że nie jest to miara tzw. literatury wiejskiej czy chłopskiej, z którą autor „Kamienia na kamieniu” był potocznie kojarzony. - To jest coś znacznie głębszego – dodał.
Zaznaczył także, że jeżeli szukać źródeł tradycji literackiej i kontekstu dzieła Myśliwskiego, to warto sięgnąć – choćby przez zadomowienie w Sandomierzu i w Sandomierszczyźnie – także do Jarosława Iwaszkiewicza.
- Ten sen dziejowy, który za sprawą „Czerwonych tarcz” Iwaszkiewicza pojawił się w polskiej literaturze, i jednocześnie to spojrzenie na historię Polski i Europy, a także kultury europejskiej i polskiej z punktu widzenia prowincji, gdzie trwanie prowincji staje się kryterium oceny tej kultury, jest wspólnym punktem Myśliwskiego i Iwaszkiewicza – podkreślił Adam Pomorski. - Oczywiście dojrzałe dzieła obu pisarzy rozchodzą się w odmiennych kierunkach, ale ten punkt wspólny - jak wspólny Sandomierz - jest rzeczywiście istotny – dodał.
Pomorski zaznaczył również, że przesłanie prozy Myśliwskiego jest egzystencjalne. – Uważam przede wszystkim, że te dwa elementy – sięgająca Kochanowskiego tradycja kultury polskiej i spojrzenie historyczne z punktu widzenia trwania prowincji życia – są w twórczości Myśliwskiego charakterystyczne – podkreślił Pomorski.
Anna Nasiłowska o Wiesławie Myśliwskim: zachował związek z miejscem, skad pochodził
W Sandomierzu był fetowany. Zachował związek z regionem, z miejscem, skąd pochodził - powiedziała PAP literaturoznawczyni, prezeska Stowarzyszenia Pisarzy Polskich prof. Anna Nasiłowska. Laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” zmarł w wieku 94 lat.
W rozmowie z PAP prof. Anna Nasiłowska przypomniała, że Myśliwski na początku był łączony z nurtem chłopskim. – Początki jego twórczości są dla mnie niesłychanie ważne. „Pałac” i „Nagi sad” to utwory bardzo poetyckie, niesione właśnie poetycką wizją, a jednocześnie przecież są to powieści na temat ludzkich losów. To było dla mnie bardzo odkrywcze – powiedziała. Wyznała, że szczególnie bliski jest jej „Pałac”. – Lubię ten rodzaj prozy, którym charakteryzowały się początki jego twórczości – dodała.
Prof. Nasiłowska powiedziała, że była zdziwiona przejściem Myśliwskiego w stronę rozbudowanych powieści. – Jednak „Traktat o łuskaniu fasoli” zmienił punkt ciężkości, oznaczał powrót do twórczości pogłębionej, filozoficznej – zaznaczyła.
Zwróciła także uwagę, że pisarz doczekał się uznania w swoich rodzinnych stronach. – W Sandomierzu był bardzo fetowany. W jego przypadku jest to szczególnie ważne, że związek z regionem, z miejscem, skąd pochodził, został zachowany – przypomniała.
Prof. Zajas: Myśliwski należał do pisarzy, którzy czuli wagę słowa i odpowiedzialności za nie
Wiesław Myśliwski należał do pokolenia pisarzy, którzy czuli wagę słowa i mieli świadomość odpowiedzialności za nie - powiedział PAP prof. Krzysztof Zajas z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” zmarł w wieku 94 lat.
- Wiesław Myśliwski należał do wspaniałego pokolenia pisarzy starej daty, którzy czuli wagę słowa, mieli świadomość, że pisarz, który zabiera się do pisania powieści, to jest ktoś, kto bierze na siebie wielką odpowiedzialność za słowa – powiedział PAP prof. Krzysztof Zajas z wydziału polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Był bardzo ciekawym autorem, który przeszedł drogę od kogoś, kto był szufladkowany jako pisarz chłopski, do jednego z najważniejszych, najgłębszych twórców egzystencjalnych polskiej prozy w XX wieku. Ten jego rozwój był charakterystyczny dla artystów, którzy szukają wciąż nowej formy i nowego sposobu wyrazu – dodał.
Prof. Zajas podkreślił, że „Myśliwski nie lubił, kiedy nazywano go pisarzem chłopskim”. - Twierdził, że to jest ten wcześniejszy etap jego twórczości, kiedy pisał „Nagi sad”, „Pałac”, „Kamień na kamieniu”. Należy jednak pamiętać, że podniósł on życie chłopskie do rangi eposu. Ta część jego literatury jest poważną i odpowiedzialną opowieścią o naszym społeczeństwie - zaznaczył Zajas. - Natomiast późniejsze jego powieści pokazują wyraźnie przesunięcie w stronę autora intelektualnego, głęboko przemyśliwującego sprawy życia, egzystencji, sensu istnienia – zauważył.
Rektorka UAM: Wiesław Myśliwski był mistrzem słowa i mistrzem myśli
Wiesław Myśliwski uczy spojrzenia na świat. To mistrz słowa, ale i mistrz myśli – powiedziała w poniedziałek prof. Bogusława Kaniewska, rektorka Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pisarz w 2019 roku otrzymał Poznańską Nagrodę Literacką – Nagrodę im. Adama Mickiewicza.
Wiesław Myśliwski, prozaik, dramaturg i scenarzysta, zmarł w niedzielę w wieku 94 lat.
- Bardzo się cieszę, że w 2019 roku Poznańska Nagroda Literacka trafiła do rąk Wiesława Myśliwskiego, bo uważam, że jest to jeden z najwybitniejszych pisarzy współczesności. Mistrz słowa, ale i mistrz myśli. To jest wyjątkowe pisarstwo, na pewno warte docenienia, warte zauważenia, wpisujące się w nurt naszych czasów, bo opowiadające o trudnej sytuacji egzystencjalnej współczesnego człowieka, a trochę idące wbrew tym czasom, bo wymagające pewnego namysłu, pewnej zadumy, refleksji – powiedziała prof. Kaniewska, która swój tytuł profesora uzyskała na podstawie monografii „Opowiedziane. O prozie Wiesława Myśliwskiego”.
- Myśliwski uczy spojrzenia na świat. Pokazuje, powinnam powiedzieć, „pokazywał”, w jaki sposób człowiek powinien uczyć się rozumieć świat. To wyjątkowy pisarz – dodała.
Rektorka UAM przyznała, że Wiesław Myśliwski odegrał ogromną rolę w jej życiu czytelniczym i naukowym, ale też miała okazję go spotkać, przeprowadzić z nim wiele rozmów, „absolutnie prywatnych”. - Poznałam jego żonę. To były bardzo piękne rozmowy i byłam zaszczycona faktem, że zachciał mnie zaliczyć do grona swoich przyjaciół. Wszystkie te spotkania czy rozmowy telefoniczne były dla mnie zawsze ogromną inspiracją i takimi wzruszającymi chwilami – powiedziała.
Dyrektor Instytutu Książki o Wiesławie Myśliwskim: niezrównany stylista, uwielbiany przez czytelników
W osobie Wiesława Myśliwskiego żegnamy bodaj największego żyjącego polskiego prozaika i niezrównanego stylistę, a zarazem pisarza, którego uwielbiali czytelnicy – powiedział PAP dyrektor Instytutu Książki Grzegorz Jankowicz. Dwukrotny laureat Nagrody Nike zmarł w wieku 94 lat.
W rozmowie z PAP Grzegorz Jankowicz zwrócił uwagę, że powieści Myśliwskiego, jak żadne inne w naszej literaturze, przedstawiały schyłek kultury chłopskiej, a przy okazji ponad sto lat polskiej historii. Pośród najważniejszych dzieł w jego dorobku wymienił „Pałac” (1970), „Kamień na kamieniu” (1986), „Widnokrąg” (1996) oraz „Traktat o łuskaniu fasoli” (2006).
- Myśliwski z największą pieczołowitością pracował nad formą swych utworów, które są olśniewające zarówno na poziomie fabularnym, jak i stylistycznym – zaznaczył dyrektor Instytutu Książki.
Zauważył, że Myśliwski jako jedyny do tej pory dwukrotnie otrzymał Nagrodę Literacką „Nike”, za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli”. Jak dodał, był także bardzo popularny za granicą - jego książki doczekały się ponad 60 tłumaczeń na 25 języków.
- „Traktat o łuskaniu fasoli” w przekładzie Kazysa Uscili został w 2013 roku uznany za najlepszą polską książkę wszech czasów w tłumaczeniu na język litewski. Tłumaczenia Myśliwskiego na litewski doceniano zresztą wielokrotnie, bo „Ostatnie rozdanie” zwyciężyło w plebiscycie na przekład roku 2018, dwa lata później w podobny sposób nagrodzono „Ucho igielne” – zaznaczył.
W 2011 roku „Traktat o łuskaniu fasoli” w przekładzie Margot Carlier został wyróżniony we Francji Nagrodą Literacką Saint-Émilion za powieść zagraniczną, a powieść „Kamień na kamieniu”, przetłumaczona przez Billa Johnstona, zdobyła w 2012 roku nowojorską The Best Translated Book Award. Po teksty Myśliwskiego sięgali też wybitni reżyserzy teatralni: Kazimierz Dejmek, Izabella Cywińska czy Krzysztof Nazar.
- Odejście Wiesława Myśliwskiego to niewątpliwie koniec pewnej epoki w literaturze polskiej – powiedział Grzegorz Jankowicz. Przyznał, że pisarza poznał osobiście przy okazji jednej z edycji Festiwalu Conrada w Krakowie, który wówczas organizował. - Pamiętam, że opowiadał o swojej twórczości licznie zgromadzonej publiczności z wielką pasją i zaangażowaniem. Jestem pewien, że jego imponujący dorobek literacki przetrwa próbę czasu – dodał.
Literaturoznawca o Wiesławie Myśliwskim: o taką literaturę coraz trudniej
Wokół książek Myśliwskiego zebrało się grono miłośników literatury pojmowanej po staremu, o którą coraz trudniej - powiedział w rozmowie z PAP literaturoznawca prof. Janusz Detka. Wybitny polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” zmarł w wieku 94 lat.
Prof. Janusz Detka z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, w rozmowie z PAP stwierdził, że Wiesław Myśliwski to jeden z najważniejszych pisarzy drugiej połowy XX i początku XXI wieku, o czym świadczą o tym tylko liczne nagrody, ale przede wszystkim napisane przez niego książki.
Jak podkreślił, zebrało się wokół nich grono miłośników literatury pojmowanej po staremu, niosącej szczególny rodzaj mądrości i refleksji i pozwalającej budować własną opinię o świecie. - O taką literaturę coraz trudniej - wskazał.
- Literatura Wiesława Myśliwskiego istnieje przede wszystkim poprzez słowo. Autor miał ogromny szacunek dla słowa i o słowie, mowie i języku wypowiadał się bardzo często - wskazał.
Detka ocenił, że autor swoimi trzema najważniejszymi książkami - „Kamieniem na kamieniu”, „Widnokręgiem” i „Traktatem o łuskaniu fasoli” - zbudował sobie pozycję wielkiego pisarza. Myśliwski pokazywał proste światy z pogranicza wsi i miasta. - W jednej małej miejscowości przedstawiał rzecz uniwersalną i to jest siła tych tekstów - podkreślił.
- Kiedy pisarz rozpoczynał w latach 60. kwalifikowano go jako pisarza nurtu chłopskiego i rzeczywiście te książki rozgrywały się w rzeczywistości polskiej wsi. Natomiast z czasem udowodnił, że to pisarstwo jest uniwersalne, podejmujące najważniejsze problemy egzystencji - pamięć, życie, relacje międzyludzkie - wszystko co buduje nasz świat - tłumaczył.
- Każdy odnajdzie tam myśli, które - jak to pisał kiedyś Czesław Miłosz - „pomagają żyć, znosić ból i nieszczęście” - dodał.
Kącka: Myśliwski był pisarzem ludzkiego losu
To pisarz ludzkiego losu, również losu chłopskiego, ale ten ostatni nie dla każdego czytelnika będzie pierwszoplanowy. Ja czytałam jego książki dla linii losów ludzkich. I dla spraw podstawowych, z których zrobił zasób nie do wyczerpania - powiedziała pisarka Eliza Kącka wspominając Wiesława Myśliwskiego.
- Był pisarzem w jakimś sensie nie na nasze czasy, nie byłoby łatwo – zaczynając dziś – realizować taki model pracy pisarskiej. Wielu takich nie mamy. A jednocześnie, jako ktoś skupiony na słowie i niespieszny, samokrytyczny i niepodatny na presję produkcji literackiej jest i będzie nam potrzebny. Opublikował niewiele. A zarazem jego książki to publikacje – zwłaszcza, jak myślę, „Widnokrąg” i „Kamień na kamieniu” - wobec których tak wielu ludzi się orientowało i orientuje. To był pisarz, który zajmował się tym, czym pisarz rasowy powinien: pisaniem. Wkładał w to bardzo dużo pracy, bardzo pilnował warsztatu. Trudno dziś akurat się spierać co do hierarchii jego literackich przedsięwzięć. Mnie jako najważniejsza powieść w jego dorobku jawi się „Kamień na kamieniu”. Najbardziej pociągająca także pod względem formalnym - powiedziała PAP Eliza Kącka, laureatka Literackiej Nagrody „Nike” za esej „Wczoraj byłaś zła na zielono”.
Jak podkreśliła, ten model bycia pisarzem jest bardzo wymagający. - Dobrze, że możemy rozmawiać o tym jako o ścieżce życiowej, którą ktoś świadomie wybiera i tej się trzyma. Nie znaczy to, by unikał dialogu. Rozmowa też była, a przynajmniej bywała, jego żywiołem. Wiele nam o literaturze powiedział, nie tylko napisał. O tym, jak pisanie i w ogóle opowiadanie świata postrzega - dodała. - To pisarz ludzkiego losu, również losu chłopskiego, ale ten ostatni nie dla każdego czytelnika będzie pierwszoplanowy, gdy o literaturze Myśliwskiego pomyśli. Ja czytałam jego książki dla linii losów ludzkich. I dla spraw podstawowych, z których zrobił zasób nie do wyczerpania - zauważyła.
- Wiele w tym losie jest komponentów, których autor sam doświadczył. Mógł relacjonować. Z tego się także robi literaturę, z materii doświadczenia – i z obserwacji. Fakt, że część realiów psychospołecznych, wiejskich, politycznych to sprawy, z którymi wielu z nas się nigdy nie zetknęło – z racji wieku, pochodzenia. Elementy świata Myśliwskiego są dla mnie ciekawe poznawczo, natomiast najbardziej wartościowy dla mnie – a myślę, że i dla wielu czytelników - jest sam zamysł opowiadania. Samo przeświadczenie, które daje się wyczytać z jego tekstów, że najgodziwszą formą okazywania światu szacunku oraz rozumienia świata jest opowiadanie go, przepowiadanie go sobie. Literatura jest potężnym wehikułem sensu, jeśli tak się jej rolę postrzega: jako ustanawiaczki świata. W jego książkach następstwa pokoleń, przecinania się losów, fazy od dziecięctwa po starość, przemijanie i odchodzenie wcale nie są wyjaśniane tak, byśmy się w końcu dowiedzieli, na czym polega życie. Nie idzie o jasność, idzie o wspólnotę wczucia i rozumienia. I jako dawca, koryfeusz wspólnoty losu ma Myśliwski bardzo uniwersalny gest opowiadania, nie lokalno-chłopski, a znacznie szerszy - podkreśliła Kącka.
Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 r. w Dwikozach koło Sandomierza w Świętokrzyskiem. Po ukończeniu studiów polonistycznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej. W latach 1975–1990 kierował redakcją kwartalnika „Regiony”, redagował także dwutygodnik „Sycyna”. Debiutował w 1967 r. powieścią „Nagi sad”. Opublikował powieści „Pałac” (1970) i „Kamień na kamieniu” (1984) oraz dramat „Klucznik” (1978). „Widnokrąg” (1996) uhonorowany został w 1998 r. Nagrodą Literacką „Nike”, podobnie jak wydany w 2006 r. „Traktat o łuskaniu fasoli”.
W poniedziałek Instytut Książki poinformował o śmierci Wiesława Myśliwskiego. Polski pisarz, laureat Nagrody Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” odszedł w wieku 94 lat. Informację, że pisarz zmarł w niedzielę 29 marca, przekazał PAP także jego syn, Grzegorz Myśliwski.