01.09.2021, 18:59 Wersja do druku

Lublin. Teatr, taniec, film - w nowym sezonie artystycznym w Centrum Kultury

"Margules. Nieobecność" / fot. mat. Centrum Kultury w Lublinie

„Biesy” w reż. Janusza Opryńskiego, „Margules” w reż. Łukasza Witt-Michałowskiego, spektakle legendarnej grupy Wuppertal Dance Theater, najnowsze filmy z całego świata – to niektóre propozycje Centrum Kultury w Lublinie na najbliższe miesiące.

„Widzimy, że publiczność jest niezwykle +wygłodniała+ i pożąda wydarzeń kulturalnych. Szykujemy dużo radości i emocji dla widzów, żeby mogli w komfortowych warunkach na żywo – a nie online - uczestniczyć w kulturze” – powiedział PAP dyrektor Centrum Kultury w Lublinie Rafał Koziński.

Podkreślił, że program na najbliższy sezon artystyczny jest „bardzo nasycony i wielowątkowy”. „Przygotowaliśmy trzy duże festiwale: Konfrontacje Teatralne, Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca, Lubelski Festiwal Filmowy. Do tego dochodzi mnóstwo koncertów, warsztatów, wystaw dla dzieci, zajęć edukacyjnych” – dodał Koziński.

W najbliższych dniach w Centrum Kultury będzie można zobaczyć spektakl „Margules” w reż. Łukasza Witt-Michałowskiego poświęcony urodzonemu w Polsce reżyserowi Ludwikowi Margulesowi, który tworzył w Meksyku. „Do dzisiaj polska krytyka teatralna i polscy historycy teatru nie zauważyli obecności Margulesa na mapie teatralnej świata. Nasz spektakl jest wynikiem ekspedycji zrodzonej z potrzeby umieszczenia tego wybitnego twórcy w należnym mu miejscu” – napisano w zapowiedzi przedstawienia.

Dyrektor CK wspomniał również, że Janusz Opryński przygotowuje nowy spektakl, ale póki co będzie można zobaczyć w Lublinie „Biesy” w jego reżyserii. Przedstawienie powstało w koprodukcji Teatru Dramatycznego z Teatrem Provisorium.

Tegoroczna edycja Konfrontacji Teatralnych odbywać się będzie od 23 września do 25 października pod hasłem „Widzieć chcę więcej”. Na deskach teatralnych będzie można zobaczyć „Apokalipsę” Michała Borczucha z Nowego Teatru w Warszawie. Po raz pierwszy na jednym festiwalu zostaną zaprezentowane dwie adaptacje powieści Édouarda Louisa, jednego z najważniejszych francuskich pisarzy młodego pokolenia. W programie znalazł się „Koniec z Eddym” Anny Smolar oraz „Historia przemocy” Eweliny Marciniak. Lubelska publiczność zobaczy też „Fatalistę. Singerowską Historię w V Aktach” ze stołecznego Teatru Dramatycznego.

25. Międzynarodowe Spotkania Teatrów Tańca w Lublinie potrwają od 10 do 21 listopada. „Jak na jubileusz przystało chcemy spełnić jedno z naszych największych marzeń i zaprosiliśmy do Lublina legendarny zespół nieżyjącej już, ale wciąż słynącej na świecie Piny Bausch, czyli Wuppertal Dance Theater. Dla nas jest to symboliczne ukoronowanie tego ćwierćwiecza” – powiedział PAP Ryszard Kalinowski z Centrum Kultury. W programie znajdą się jeszcze m.in. polskie i zagraniczne prezentacje młodych, jak i doświadczonych artystów, warsztaty, pokazy filmów, spotkania z artystami. „W tym roku świętujemy też 20 lat istnienia Lubelskiego Teatru Tańca. Nasz najnowszy spektakl „W moim początku jest mój kres” w reż. Joanny Lewickiej powstał z myślą o jubileuszu Spotkań Teatrów Tańca i otworzy go 10 listopada” – dodał Kalinowski.

Od 19 do 27 listopada odbędzie się Lubelski Festiwal Filmowy. W najbliższych dniach zakończy się selekcja filmów, które zostaną zaprezentowane podczas festiwalu. W naborze zgłoszono 1537 filmów z całego świata. W programie LFF-u znajdzie się sto filmów krótkometrażowych oraz około 10 pełnometrażowych, które zostaną zaprezentowane w blokach konkursowych i tematycznych. Wśród nich znajdą się fabuły, dokumenty, animacje i filmy eksperymentalne.

„W filmach nadesłanych do tegorocznego naboru pojawia się oczywiście pandemia. Czasami widać ją bezpośrednio w treści filmu, ale czasem też w tym, jak był przygotowywany. Jest wiele kameralnych produkcji, bo autorzy nie mogli kręcić w niektórych krajach na ulicy ze względu na obostrzenia. Jest taki izraelski film, w którym autor łamiąc obowiązujące nakazy, chodził po mieście i wręcz prowokował różne służby do reakcji” – powiedział w rozmowie z PAP Andrzej Rusin z Kinoteatru Projekt.

Źródło:

PAP